Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Avia nareszcie zwycięska

Na pierwsze zwycięstwo swoich ulubieńców fani \"żółto-niebieskich” musieli czekać aż cztery kolejki. Cierpliwość została wynagrodzona w nadmiarze.
Publiczność, która zdecydowała się wybrać na mecz Avii i Łady, oprócz czterech bramek, obejrzała żywe interesujące spotkanie. W odmiennych humorach opuszczali Świdnik biłgorajanie. Koszmar minionych spotkań Łady trwa w najlepsze. Trener Marek Sadowski robi, co może. Zmienia ustawienia i konfiguracje personalne. Jednak w każdym wariancie najmocniejszymi ogniwami są Siergiej Sawczuk i Sebastian Skrzypek. Na dyspozycję pozostałych lepiej spuścić zasłonę milczenia. - Teraz będziemy mieli z górki. Czekaliśmy na to zwycięstwo - cieszyli się po spotkaniu zmęczeni, ale szczęśliwi piłkarze Avii. Jak potoczyłyby się losy spotkania, gdyby już przy swoim pierwszym kontakcie z piłką Ireneusz Zarczuk zdołał skierować ją do siatki Krzysztofa Mazura? Można gdybać, bo sytuacja kapitana Łady był wyborna. Pozostawiony zupełnie bez opieki Zarczuk złożył się na 8 metrze do woleja i... nieczysto trafił w piłkę. To podziałało na gospodarzy jak płachta na byka. Avia ruszyła śmiało do przodu, a akcje przeprowadzane skrzydłami siały w defensywie biłgorajan prawdziwe spustoszenie. Pierwszy sygnał do ataków dał Paweł Bugała, który dwukrotnie sprawdził czujność Mateusza Bihuna. Piłkarze Łady w dalszym ciągu nie wyciągali żadnych wniosków, więc wkrótce musieli wyciągać piłkę z siatki. W 11 minucie gospodarze wstrzelili się w końcu w bramkę Bihuna. Swoją cegiełkę do końcowego sukcesu Avii dołożył Marcin Kubiak, w poprzednim sezonie walczący o III ligę dla Biłgoraja. Futbolówka po sprytnie rozegranym rzucie wolnym i ładnym technicznym strzale Kubiaka z 25 m, zakończyła swój lot tuż przy słupku bramki kiepsko ustawionego Bihuna. Przyjezdni nie zdążyli się dobrze otrząsnąć po pierwszym ciosie, a już musieli przyjąć kolejny. W 14 min kapitan \"żółto-niebieskich” - Paweł Pranagal, do spółki z Krzysztofem Gralewskim, rozklepał niemrawą obronę Łady i wyłożył piłkę Damianowi Rusieckiemu, który głową skierował ją do siatki. Obrońcy Łady nadal stali w swoim polu karnym jak słupy soli. - Największe pretensję mam do Patryka Grzegorczyka. To kolejny zawalony mecz tego zawodnika, mam nadzieję, że ostatni. Nieprędko powącha murawę - grzmiał zdenerwowany Marek Sadowski. Łada poderwała się i ruszyła do ataków. Aktywny Adrian Sadowski z łatwością zakręcił obrońcami Avii, ale swoją akcję zakończył strzałem w sam środek bramki. Przy kolejnej szansie Sadowski junior posłał piłkę obok słupka. W 23 min Erwin Sobiech dwukrotnie próbował pokonać Mazura. Strzałów z dystansu próbował także Siergiej Sawczuk. W 37 min piłkarze Marka Sadowskiego, przy olbrzymiej pomocy bramkarza Avii, dopięli swego. Po kuriozalnym wykopie piłki wprost pod nogi Siergieja Sawczuka, rosły defensor Łady kropnął bez zastanowienia z 40 metrów, wprost do bramki gospodarzy. Strzelecki festiwal zakończył Krzysztof Gralewski, jednak na większe brawa zasłużył asystujący Bartosz Tomczuk. Zawodnik pozyskany z Górnika Łęczna, zagraniem a la Zinedine Zidane, ośmieszył Patryka Grzegorczyka i wyłożył piłkę do nabiegającego w pole karne Gralewskiemu, który dopełnił formalności. Bramki 1:0 - Kubiak (11), 2:0 - Rusiecki (14), 2:1 - Sawczuk (36), 3:1 - Gralewski (44). Składy Avia: Mazur - Kleszcz, Paździor, Maciejewski, Kubiak, Gralewski, Wilczyński (60 Zieliński), Bugała, Rusiecki (77 Cyranowski), Pranagal (87 Boniaszczuk), Tomczuk (70 Orzędowski). Łada: Bihun - Skrzypek, Sawczuk, Kukiełka (39 Rutkowski), Bartecki, Sobiech (40 Farotimi), Chomicz, Grzegorczyk (46 Fulara), Sadowski, Białek (60 Muszyński), Zarczuk. Żółte kartka: Chomicz (Ł). Sędziował: Robert Pszeniczny (Podkarpacki ZPN). Widzów: 300.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama