TŻ pojedzie na Łotwę?
Lubelscy żużlowcy zafundowali sobie dłuższy sezon. Po porażce z GTŻ Grudziądz czeka ich teraz walka ze Startem Gniezno.
- 27.08.2007 17:12
Zwycięzca tej konfrontacji jeszcze nie zapewni sobie utrzymania w I lidze, ponieważ czeka go baraż z wiceliderem II ligi, a w tej chwili jest to drużyna z... Łotwy - Lokomotiv Daugavpils.
Rywalizacja TŻ Sipma ze Startem będzie toczyła się do dwóch zwycięstw. Pierwszy mecz odbędzie się w Gnieźnie już w najbliższą niedzielę. Do rewanżu dojdzie 16 września w Lublinie, a jeżeli po dwóch konfrontacjach będzie remis, wówczas gospodarzem trzeciego spotkania (30 września) ponownie będzie TŻ Sipma, które zajęło wyższe miejsce w sezonie zasadniczym.
Walka z ekipą z Gniezna jednak nie będzie łatwa, o czym najlepiej przekonali się poznańscy żużlowcy. O ich utrzymaniu w I lidze zadecydował dopiero dodatkowy bieg, w którym Adam Skórnicki uporał się z Dawidem Cieślewiczem. Po regulaminowych 15 wyścigach był remis 45:45, a przed ostatnim startem Poznań przegrywał różnicą 4 pkt.
- Wierzę, że wykorzystamy atut własnego toru - powiedział Jarosław Siwek, pełniący obowiązki prezesa TŻ Sipma. - W domu każdy jest silny i sądzę, że w meczach ze Startem nic się nie zmieni. Nas najbardziej bolą dodatkowe koszty. Długo będę pamiętał drugi mecz w Grudziądzu. Szansę na zwycięstwo zaprzepaściliśmy przez nieodpowiedzialne zachowanie jednego zawodnika. Kto zastąpi zawieszonego Sebastiana Trumińskiego? Jeszcze nie wiem. Być może spróbujemy ściągnąć obcokrajowca, a może pojedzie Mariusz Franków.
Jeżeli lublinianie uporają się ze Startem, wówczas zmierzą się z wiceliderem II ligi. W tej chwili jest to łotewski Lokomotiw Daugavpils, który po 10 kolejkach ma 15 pkt. Tylko punkt traci Orzeł Łódź, a obydwie drużyny mają do rozegrania po dwa mecze (raz będą pauzowały). Najbliższy bezpośredniego awansu jest pierwszy w tabeli Kolejarz Rawicz, mający 16 pkt i trzy mecze w zapasie. Łotysze zmierzą się jeszcze m.in. z liderem II ligi na własnym torze i ze Speedway\'em w Miszkolcu. Łódź ma mecze w Krośnie oraz z Opolem u siebie.
W składzie Lokomotivu nie brakuje Polaków. Na Łotwie jeżdżą m.in. Tomasz Bajerski i Piotr Świst, ale liderem zespołu jest Grigorij Łaguta, najskuteczniejszy żużlowiec II ligi, który dobrze zaprezentował się podczas ostatniej Grand Prix Łotwy, kończąc zawody na wysokim, ósmym miejscu z dorobkiem 8 pkt.
- W drużynie jest kilku młodych ambitnych zawodników, a Łaguta do takich należy - powiedział Piotr Świst, który przed rokiem jeździł w lubelskim TŻ Sipma. - Moim zdaniem zajmiemy drugie miejsce i na pewno będziemy walczyli o awans do pierwszej ligi. Gdybym wcześniej zaczął występy w łotewskim klubie i byłbym lepiej przygotowany sprzętowo w dwóch meczach, to moglibyśmy myśleć nawet o pierwszej lokacie. Dopiero w spotkaniu z Opolem miałem swoje motocykle. Jestem przekonany, że wygramy dwa pozostałe mecze, nawet z liderem, którego gościmy. Lokomotiv w pierwszej lidze, to byłby niezły numer. Inne polskie zespoły musiałyby pokonywać sporą odległość. Ja mam z Gorzowa 1070 km.
- Regulamin nie zabrania awansować do I ligi drużynie spoza Polski, która uczestniczy w II-ligowych rozgrywkach. Chyba nikt nie brał pod uwagę takiego scenariusza - wyjaśniono w Głównej Komisji Sportu Żużlowego. Chyba że taki zespół sam zrezygnuje i wtedy problem rozwiąże się automatycznie.
Reklama













Komentarze