Przedsezonowa prezentacja SPR Safo Lublin
Masakra, to pierwsze słowo, którego Jan Packa, słowacki szkoleniowiec SPR Safo nauczył się od swoich podopiecznych.
- 28.08.2007 11:46
Te i inne ciekawostki usłyszeć można było podczas wczorajszej prezentacji mistrzyń Polski w piłce ręcznej, która odbyła się w nowej Gali. Jednak co najważniejsze, po raz pierwszy od dłuższego czasu kibice mogli wreszcie zobaczyć zawodniczki w pełnej krasie. Na scenie zameldowały się zarówno te piłkarki, które grały w poprzednim sezonie, jak i nowo pozyskane na czele z Justyną Łabul, Agnieszką Tydą, Katarzyną Więciorek i Olgą Figiel. W rolę widza natomiast wcieliła się negocjująca warunki kontraktu z lubelskim zespołem Małgorzata Sabajtis (AZS WAFiS Gdańsk). - Jak na razie w drużynie mi się podoba. Co prawda przeskok z I ligi do ekstraklasy jest spory, ale mam nadzieję szybko go zniwelować - przyznała Katarzyna Więciorek. - Treningi są ciężkie, jednak dziewczyny dużo nam pomagają - dodała z kolei Olga Figiel. Pomocną dłoń od koleżanek otrzymała również rekonwalescentka Justyna Łabul. - Forma jest coraz lepsza, a jej szczyt szykuję na turniej eliminacyjny Ligi Mistrzyń - zdradziła była rozgrywająca akademiczek z Gdańska, co spotkało się ze sporym aplauzem licznej grupy sympatyków SPR Safo. - To jest superzespół - przyznał Jan Packa, który jak to określił, nie chcąc \"kaleczyć” języka polskiego - o swojej przygodzie ze szczypiorniakiem i planach dotyczących lubelskiej \"siódemki” - mówił po słowacku. - Ale mam zamiar szybko nauczyć się waszego języka - dodał szkoleniowiec.
W trakcie spotkania zaprezentowane zostały nowe komplety strojów, w jakich w najbliższym sezonie grać będą lubelskie zawodniczki. A jest ich aż cztery.
Zanim jednak piłkarki zameldowały się w nowej Gali gościły w Ratuszu, gdzie odebrały z rąk prezydenta miasta dyplomy. - Niech to będzie rutyną, że zespół jest najlepszy w kraju - podkreślił Adam Wasilewski, prezydent Lublina.
Reklama













Komentarze