Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Z redaktorem na ławce

Zgodnie z przewidywaniami ton rozgrywkom nadają zespoły ze Szczebrzeszyna i Nowej Soli.
Bardzo dobry start zaliczyła Unia Hrubieszów, która po czwartej kolejce przewodzi tabeli zamojskiej klasy okręgowej. Na drugim biegunie znalazł się tegoroczny spadkowicz z IV ligi. Granica Lubycza Królewska jest jedynym zespołem w stawce, który nie zaznał jeszcze smaku zwycięstwa. W Lubyczy mają nadzieję, że przełamanie nastąpi w piątej kolejce, gdy na obiekt Granicy zawita Roztocze Szczebrzeszyn. - Mamy bardzo młody zespół. Średnia wieku wynosi niewiele ponad 19 lat. A gdyby odjąć od tego kilku zawodników, którzy i tak nie pojawiają się na treningach, to średnia wyniosłaby znacznie mniej - mówi trener Marcin Parafiniuk, który duże nadzieje pokłada w powrocie na boisko Andrzeja i Artura Sawiaków. - Tylko oni pozostali u nas z czwartoligowych czasów. Cała reszta odeszła, a my dopiero budujemy zespół - wyjaśnia grający trener Granicy. Czy braterski duet okaże się wystarczająco dobry? Roztocze Szczebrzeszyn, pod wodzą Jarosława Czarnieckiego, jest faworytem do zajęcia pierwszej lokaty. Głównym kontrkandydatem szczebrzeszynian w walce o awans będzie zespół beniaminka z Nowej Soli. Zartmet Olender, oprócz szerokiego i silnego składu, spośród wszystkich drużyn zamojskiej \"okręgówki”, posiada również najbardziej medialną ławkę rezerwowych. Kierownikiem nowej siły w lidze jest znany zamojski dziennikarz sportowy Marek Sztochel. - Z trenerem Michałem Furlepą znam się od dawna. Razem, z powodzeniem, organizowaliśmy kilka imprez sportowych. Kiedy dostałem od Michała propozycję współpracy, zgodziłem się. Piłka nożna to moja pasja - mówi Marek Sztochel. Nowy kierownik wniósł do Olendra olbrzymią dawkę profesjonalizmu. Spod ręki kierownika-redaktora wyszedł między innymi regulamin klubu i system premiowania. Możny protektor - firma Zartmet sprawia, że o grę w Nowej Soli ubiegały się doskonale znane piłkarskie nazwiska. W Olendrze wylądowali między innymi byli gracze trzecioligowego Hetmana: Rafał Waga i Łukasz Lalik. - Oczywiście, że chcemy awansować. Naszym najgroźniejszym konkurentem będzie Roztocze, które w pierwszej konfrontacji pokonało nas 1:0. W przeciwieństwie do Roztocza Zartmet ma szeroką kadrę, a do końca sezonu pozostało wiele spotkań - mówi kierownik Olendra, który myśli już o najbliższej kolejce spotkań. - Gramy z Victorią Łukowa, w której występuje... mój szwagier. Na spotkanie wybiera się całą familia, bez względu na wynik będzie więc rodzinne święto - śmieje się Marek Sztochel. (Greg)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama