POM zagrał bez kontuzjowanego Marcina Goździołki. Brak najlepszego snajpera nie przeszkodził mu jednak w odniesieniu zwycięstwa nad Orionem.
Marek Wieczerzak
03.09.2007 12:36
W składzie gości wystąpił Rafał Piwowarski, który w ostatnim dniu okna transferowego został pozyskany ze Stali Poniatowa.
Spotkanie w Piotrowicach ułożyło się dla gospodarzy wręcz rewelacyjnie. Już pięć minut po gwizdku rozpoczynającym mecz bramkę z rzutu wolnego strzelił Krystian Sobkowicz. Ten sam zawodnik za chwilę podwyższył na 2:0 po strzale z karnego. W miarę upływu czasu gospodarze coraz bardziej się rozkręcali. Kolejne dwa gole dla podopiecznych trenera Konrada Maciejczyka dołożył Dawid Wronka. Goście złapali kontakt tuż przed końcem pierwszej połowy, strzelając bramkę z karnego. W ich składzie pojawił się Rafał Piwowarski ze Stali Poniatowa. - Udało się go pozyskać w ostatnim dniu okienka transferowego - tłumaczy Sławomir Zygo, prezes Orionu. A trener niedrzwiczan Waldemar Wiater dodaje: Powoli będziemy coraz silniejsi.
W drugiej połowie gospodarze nie pozwolili sobie na roztrwonienie wywalczonej zaliczki. Dobrą zmianę dał Sławomir Skrzypczak, który po wejściu na plac gry asystował przy golu Marcina Orła, zaś później sam wpisał się na listę strzelców. Niedrzwiczanie kończyli mecz w dziesięciu. Czerwoną kartkę, za dwie żółte, ujrzał Przemysław Gorczyca. - Zawsze to oni nas gonili, to teraz my ich - śmiał się Marian Cienkiera, kierownik POM Iskry, komentując wyniki spotkania.
Bramki: Sobkowicz (5, 10 z karnego), Wronka (20, 31), Orzeł (67), Skrzypczak (75) - Golisz (45, z karnego), Bednarz (60), Stec (70).
POM: Tracz - Ł. Budzyński, Banach, Kowalski (65 Skrzypczak), Piotr Skrzypczyński, M. Orłowski, K. Orłowski, Wronka (60 Orzeł), Sobkowicz, Lis (75 Stępień), Bielak.
Orion: Wilczyński - Feliński, Piwowarski, Golisz, Kuśmierz (46 Stec), Szymuś, Cioch, Węgorowski, Bednarz, Gorczyca, Cielma (46 Kamiński).
Żółte kartki: Tracz, Banach, Dyjak (P) - Cioch, Gorczyca (O). Czerwona karta: Gorczyca (Orion, 85 min, za drugą żółtą). Sędziował: Mirosław Sachajko. Widzów: 350.
Komentarze