Istotne punkty, nie styl
Dziś o godz. 18.15 szczypiornistki SPR Safo zainaugurują ligowy sezon. Rywalem lublinianek będzie AZS Politechnika Koszalin.
- 04.09.2007 11:42
- Co prawda, zagramy w roli faworyta, jednak nie styl, a punkty będą dla nas istotne - przyznaje Monika Marzec, kołowa mistrzyń Polski.
Mecz podopiecznych trenera Jana Packa, które w tych rozgrywkach mierzą w obronę dubletu oraz awans do fazy grypowej Ligi Mistrzyń, z ekipą z Pomorza zamknie inauguracyjną kolejkę. Większość spotkań rozegrana została w weekend, a mecz w Lublinie został przesunięty tylko z tego względu, że bezpośrednią relację z niego przeprowadzi TVP Sport.
Pierwsza kolejka pokazała, że kilka spotkań toczonych było dość nerwowo. Nie dziwi mnie to, bo drużyny nie ustabilizowały jeszcze formy. Podobnie rzecz przedstawia się z nami, dlatego trudno prognozować jak zagramy. Niemniej jednak powinniśmy sobie poradzić, nawet jeśli w bramce rywalek stanie Iwona Łącz, która w tym sezonie w połowie powinna stanowić o sile koszalinianek - przyznaje Edward Jankowski, drugi trener SPR Safo. W podobnym tonie wypowiada się doświadczona Monika Marzec. - Bardziej interesuje nas wynik niż gra. Szczyt formy ma przyjść na mecze eliminacyjne LM. Nie oznacza to jednak wcale, że nie będziemy grały na sto procent. Przecież wszyscy wiemy, jak istotny jest start, dlatego interesują nas tylko punkty, tym bardziej że gramy u siebie - dodaje kołowa mistrzyń Polski.
O ile AZS Politechnika nie ma większych problemów ze składem, tak na brak zmartwień nie może narzekać nasz sztab szkoleniowy. Z debiutem w lubelskich barwach muszą wstrzymać się pozyskane latem Justyna Łabul i Agnieszka Tyda. Do końca ważyć będą się losy występu Ewy Damięckiej, która na wczorajszym treningu doznała urazu. - Na szczęście, pozostałe zawodniczki czują się dobrze i aż rwą się do gry - dodaje trener Jankowski.
Reklama













Komentarze