Sentymentalna podróż sióstr Malczewskich
W meczu 2 kolejki ekstraklasy piłkarek ręcznych SPR Safo zmierzy się na wyjeździe z Łączpolem Gdynia (jutro o godz. 16).
- 07.09.2007 18:01
Będzie to wyjątkowe spotkanie dla sióstr Doroty i Edyty Malczewskich, które są wychowankami obecnego beniaminka. - Sentyment pozostał, jednak na parkiecie nie będzie taryfy ulgowej - podkreśla Dorota Malczewska.
Zarówno podopieczne trenera Grzegorza Gościńskiego, jak i lublinianki, sezon zainaugurowały od zwycięstw. Łączpol pokonał na wyjeździe innego nowicjusza Słupię Słupsk (29:22), natomiast mistrzynie Polski nie dały szans AZS Politechnice (35:24). Mimo że obie drużyny sąsiadują ze sobą w tabeli, to jednak faworytem jutrzejszego meczu będą nasze piłkarki. - Tym bardziej że gramy w Rumii, bo hala Łączpolu nie została dopuszczona do rozgrywek - informuje D. Malczewska. - Między innymi dlatego
do najbliższego spotkania podchodzę z mniejszymi emocjami. Co prawda, fajnie po sześciu latach byłoby ponownie zagrać
na obiekcie, gdzie stawiałam pierwsze kroki w szczypiorniaku, ale nic na to nie poradzimy. Ważniejsze, że klub z Gdyni ma już za sobą problemy finansowe i młode zawodniczki mogą pokazać się wśród najlepszych - dodaje lubelska rozgrywająca.
Łączpol to jednak nie sama młodzież. Latem klub przeszedł prawdziwą rewolucję kadrową, stając się niemal drugim Łącznościowcem Szczecin. A to za sprawą przejścia z tej drużyny aż czterech piłkarek oraz trenera Grzegorza Gościńskiego. Sołomija Sziwierska, Monika Andrzejewska, Anna Szott i Kamila Całużyńska to piłkarki, które z nie jednego pieca chleb jadły. Jakby tego było mało, w szeregach beniaminka występuje również Monika Stachowska, która z powodzeniem broniła barw AZS AWFiS Gdańsk. Lecz to nie wspomniane doświadczone zawodniczki, a Karolina Sulżycka była najskuteczniejsza w meczu ze Słupią (8 bramek). - Na każdą z rywalek będziemy musiały uważać. Gdynianki grają szybką piłkę, a ich zwycięstwa w niemieckim Frankfurcie czy drugie miejsce na turnieju w Gdańsku nie były dziełem przypadku - podkreśla D. Malczewska.
Niestety, po raz kolejny SPR Safo nie zagra w optymalnym składzie. Nadal niezdolne do występów są Agnieszka Tyda i Justyna Łabul. Co prawda, do treningów powróciły Małgorzata Rola i Katarzyna Duran, jednak przez ciągłe bóle mięśni występ tej pierwszej stoi pod wielkim znakiem zapytania. - Szkoda że wreszcie nie możemy zagrać w optymalnym składzie, tym bardziej iż nie prezentujemy jeszcze wysokiej formy. Wciąż musimy pracować nad zgraniem i grą w obronie - dodała
D. Malczewska.
Marcin Prażmowski
Reklama













Komentarze