Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Finisz po polsku

Polska zrobiła kolejny krok w kierunku historycznego awansu do mistrzostw Europy. Na lizbońskim Estadio da Luz zespół Leo Beenhakkera zremisował 2:2
z faworyzowaną Portugalią. Oba gole \"biało-czerwoni” strzelili w końcówkach - pierwszej i drugiej połowy. A decydującego, na wagę jednego punktu, zdobył Jacek Krzynówek, najlepszy gracz w ekipie gości. Portugalczycy, wicemistrzowie Starego Kontynentu i czwarta ekipa świata, od samego początku mieli ruszyć na naszą reprezentację. Dlatego holenderski selekcjoner postanowił zagęścić środek pola, do ataku desygnując jedynie Macieja Żurawskiego (w sobotę prawie niewidocznego). Jednak Polacy, choć usposobieni defensywnie, nie pozwalali rywalom na zagrożenie bramce Artura Boruca. Pierwszą okazję gospodarze stworzyli dopiero w 26 min, ale golkiper Celtiku Glasgow wygrał pojedynek z Nuno Gomesem. A dwie minuty potem, po strzale Cristiano Ronaldo z rzutu wolnego (włoski arbiter bardzo chętnie przyznawał je miejscowym), piłka odbiła się od poprzeczki. Natomiast po drugiej stronie boiska świetnej sytuacji nie wykorzystał bohater chorzowskiego spektaklu - Euzebiusz Smolarek. Pomimo optycznej przewagi podopiecznych Luiza Felipe Scolariego, to Polakom udało się wyjść na prowadzenie. Akcję zainicjował Grzegorz Bronowicki (znacznie lepszy w ofensywie od prawego obrońcy Marcina Waislewskiego), który podał do Jakuba Błaszczykowskiego, a ten silnie kopnął zza pola karnego. Co prawda, piłkę po tym uderzeniu zdołał sparować Ricardo, ale wobec dobitki Mariusza Lewandowskiego był już bezradny. Portugalia oniemiała. Początek drugiej części zwiastował polskiej jedenastce duże kłopoty. I już po pięciu minutach znowu był remis. Błąd Michała Żewłakowa zdołał jeszcze naprawić Boruc, ale przy strzale Maniche\'a nie miał już nic do powiedzenia. Po raz drugi napór miejscowych powiódł się w 73 min, kiedy po chaosie w polskim polu karnym, pięknym technicznym strzałem popisał Cristiano Ronaldo. Jednak w sobotę ostatnie słowo należało do \"biało-czerwonych” i Jacka Krzynówka. Pomocnik VfL Wolfsburg, jak sam potem przyznał, nie miał do kogo podać futbolówki, dlatego zdecydował się na sine i płaskie uderzenie z około 30 metrów. A piłka, pod odbiciu się od słupka i pleców Ricardo, wtoczyła się do siatki! BRAMKI 0:1 - Mariusz Lewandowski (44), 1:1 - Maniche (50), 2:1 - Cristiano Ronaldo (73), 2:2 - Jacek Krzynówek (87). SKŁADY Portugalia: Ricardo - Bosingwa, Fernando Meira, Bruno Alves, Caneira (13 Miguel) - Maniche, Petit, Deco - Cristiano Ronaldo, Nuno Gomes (69 Quaresma), Simao Sabrosa (81 Joao Moutinho). Polska: Boruc - Wasilewski, Jop, Michał Żewłakow, Bronowicki (55 Golański) - Błaszczykowski, Dudka, Krzynówek, Lewandowski, Smolarek (74 Łobodziński) - Żurawski (56 Matusiak). Żółte kartki: Boruc, Wasilewski, Bronowicki (wszyscy Polska). Sędziował: Roberto Rosetti (Włochy). Widzów: 62 000.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama