Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Proroczy sen prezesa

Wyśnił mi się ten wynik. Wiedziałem, że będzie walka, że nikt nie odpuści, bo znamy się jak łyse konie.
To był koncert naszego zespołu. W ciągu ostatnich lat takich meczów zagraliśmy najwyżej kilka - cieszył się prezes Łazów Jan Baniak. Nic nam nie wychodziło, ale wyciągniemy wnioski - zapewnił wiceprezes Sokoła Karol Ponikowski. Bramki: Gaj (6), Kierych (23, 68), Wereszczyński (45). Łazy: Krasuski, Ochnio, Netczuk, Sadło, Sujka (72 Baniak), Wereszczyński (88 Machniak), Kierych (78 Wryk), Chudzik, Ozygała, Kopeć, Gaj. Sokół: Lipiec (80 Osial), A. Nowicki, Ciołek, R. Dzido (46 Z. Ponikowski), Marciniak, Woś, Bosek, P. Dzido, Gajownik (70 Młynarczyk), Matuszewski, Junior (46 Szymański). Dwernicki, w jedenastoosobowym składzie, sprawił sporą niespodziankę. - Byliśmy lepsi, a mecz ustawił gol do szatni - stwierdził Przemysław Tryboń, trener gości. - Kłopoty ze składem, część piłkarzy w Anglii, a część leczy kontuzje. I dużo głupich błędów w obronie - wyznał Andrzej Korbal. Grający trener Granicy w 78 min nie wykorzystał rzutu karnego. Lepszy okazał się Zbigniew Drosio. Bramki: Śledź (44), Czub (61), Wiśniewski (70). Granica: Jurkowski, Dawidziuk, Korbal, Onyszczuk (46 Zyszczuk), Lewczuk, Szpyruk (60 Mateusz Kotowski), Przygodzki, Michał Kotowski, Drobysz (60 Girko), Marek (60 Paszkiewicz), Machnowski. Dwernicki: Drosio, Konieczny, Śledź, Mazurek, Wiszniewski, Chudek, Pawłowski, Pieńkus, Warowny, Kajka, Czub. Na początku meczu poszła kontra, zakładaliśmy pułapkę ofsajdową i nie wyszło. Strzelili gola, a potem twardo grali w bronie. Mieliśmy kilka okazji, ale bez skutku. Nie pomogły też trzy zmiany w przerwie - ocenił Andrzej Kopiński z Dębu. Janovia wygrała pierwszy mecz w sezonie. Bramka: Bodzak (6). Janovia: Kaczmarek, Kwiatkowski, Marcin Tur, Żuk, D. Sterniczuk, Cep, Hurbańczuk, T. Streniczuk, Daniluk (60 Gładun), Bodzak, Piotr Dorszuk. Dąb: Dziuba, Kopiński (46 Kalenik), Cholewa (61 Banachewicz), Cieśluk, Ignatiuk, Punda (46 Świć), Sutryk, Suchorab, Frączkiewicz, J. Chmielewski, Szabelski (46 Zajączkowski). W Unii bronił Dariusz Dadasiewicz. - Jest naszym wychowankiem i wrócił, żeby się odbudować. Bronił nieźle, ale brakowało mu jeszcze pewności - stwierdził Zbigniew Lamek, szkoleniowiec Unii. Bramki: Kubak (15) - Rostek (65), Walczuk (76). Unia Krzywda: Dadasiewicz, Piskorz, Garbacik (60 Beczek), Chamioło (46 Łukasik), Mostowski, Kubak, Piszcz, P. Ochnik (70 Pszczółkowski), Mućka, Białach, Mateńko (46 Witkowski). Grom: B. Sokołowski, T. Sokołowski, Pływacz, Wajszczuk, Sokół, P. Sokołowski (80 P. Michaluk), Sobczuk, Rostek, Stecz, Kaczanowski (68 C. Michaluk), Walczuk. Szybko strzelony gol wprowadził samouspokojenie. Gra przestała się kleić, a chłopcy chodzić po boisku zamiast biegać. W efekcie Unia przejęła inicjatywę. Druga połowa to było mozolne przywracanie gry. Cisnęliśmy i w końcówce wreszcie się udało - powiedział opiekun Dobrynia Jarosław Makarewicz. Jego zespół przełamał się pod dwóch porażkach. Bramki: Michaluk (3), Rudczyk (87), M. Płandowski (90) - Wachnik (22). Dobryń: Andrzejuk, Rzymowski, J. Płandowski, Kononiuk, T. Płandowski (25 Kostrzewa), Rudczyk, Michaluk, Głuszczuk, Cydejko, M. Płandowski (90+2 Samsoniuk), Pilipuk (60 Rybaczuk). Unia Żabików: Golonka, Pawlina, Kamela, Grzejda, Zając, Łukasz Frączek I, Ponikowski, Kryński (60 Sposób), Wachnik, Gortat, Palica. Gra nie za ciekawa, ale wynik wysoki - przyznawali gospodarze. Klasycznego hat-tricka dla Victorii zdobył Marcin Gręzak. - Mamy trudny terminarz i tak to jest. Nie możemy się pozbierać. Widać, że drużynę przybijają szybko stracone gole, trudno po nich się podnieść - skomentował Marek Artyszuk, grający trener Niwy. Bramki: Gręzak (6, 27, 45), Hulajko (58), Brzowski (78), Kapitan (80) - Artyszuk (55). Victoria: Chudzik, Idzikowski, Kozłowski, Płowaś, Syta, Dębowczyk (46 Szymański), Brzozowski, Świeciński, Łazuka (46 Kapitan), Gręzak, Hulajko (70 Pracz). Niwa: Demidowicz, Wojciechowski, Wróbel, Jaroszuk, T. Doluk, G. Doluk (46 Sucharzewski), Demczuk (70 Lewkowicz), Żurkowski, Zawisza, Artyszuk, Filipowicz. Złotego gola zdobył Patryk Przekaziński, który z 10 metrów pokonał bramkarza gości. W 32 min rzutu karnego dla Orkana nie wykorzystał Tomasz Mazur, trafiając w poprzeczkę. W 63 min golkiper gospodarzy Artur Skórka doznał kontuzji i między słupkami musiał stanąć Paweł Tymosz. - Nieskromnie powiem, że mój syn wywiązał się z zadania bez zarzutu - pochwalił prezes Henryk Tymosz. Bramka: P. Przekaziński (8). Orkan: Skórka, K. Golan, Mazur (72 Jawoszek), Pytlik, Strzyżak, T. Świder, Tymosz (63 D. Przekaziński), T. Matysiak, G. Matysiak, Bart, P. Przekaziński, Lutnia: Litwiniuk, Pawluk, Gdula, Osypiuk, Łasocha, Harasimiuk, Kurowski, Brodacki, Jarząbkowski, Korzeniewski, Domański. 1. Sokół 5 12 13-7 2. Łazy 5 11 14-0 3. Victoria 5 11 14-6 4. Orkan 5 10 7-5 5. Dobryń 5 9 10-5 6. Lutnia 5 8 6-2 7. Dwernicki 5 8 6-3 8. Grom 5 6 12-13 9. Unia Żabików 5 6 9-10 10. Granica 5 6 7-10 11. Unia Krzywda 5 6 6-10 12. Dąb 5 4 2-7 13. Janovia 5 3 7-15 14. Niwa 5 0 4-24 16 września: Sokół Adamów - Unia Żabików • Grom Kąkolewnica - Dobryń • Dąb Dębowa Kłoda - Unia Krzywda • Lutnia Piszczac - Janovia Janów Podlaski • Dwernicki Stoczek Łukowski - Orkan Wojcieszków • Niwa Łomazy - Granica Terespol • ŁKS Łazy - Victoria Parczew.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama