Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Gole rezerwowych

Po ostatnim gwizdku sędziego gospodarze długo nie mogli sobie darować, że w meczu z Górnikiem nie wywalczyli choćby jednego punktu.
Szansę ku temu mieli ogromną, ponieważ łęcznianie przeciwko Resovii zagrali słabo. Oba gole dla zespołu Krzysztofa Chrobaka strzelili piłkarze wprowadzeni po przerwie. Po ostatniej wysokiej porażce w Biłgoraju szkoleniowiec beniaminka, Maciej Huzarski, dokonał kilku roszad w składzie. I nie żałował swoich decyzji. Dzięki temu Resovia rozegrała najlepszy mecz w sezonie. W przeciwieństwie do Górnika, który dopiero w 43 min zagroził miejscowej bramce. Jednak uderzenie Rafała Niżnika na rzut rożny wybił golkiper. Natomiast piłkarze Resovii, grający ambitnie, często podchodzili pod pole karne faworyta. W ofensywie szczególnie groźny i aktywny był Maciej Biliński. Najbliżej powodzenia rzeszowianin był w 30 min, kiedy po kopnięciu z dystansu trafił w słupek. Chwilę potem wychodzącego na czystą pozycję napastnika musiał faulować Wojciech Musuła. Niewiele po zmianie stron znowu o sobie dał znać Biliński, który kapitalnie dośrodkował przed bramkę, ale Łukasz Bąk przeniósł piłkę głową nad poprzeczką. Jednak lepszej okazji jak w 54 min gospodarze nie mogli sobie wymarzyć. W sytuacji sam na sam z Łukaszem Zarembą znalazł się Konrad Domoń i wszyscy na stadionie widzieli już piłkę w siatce. Poza pomocnikiem Resovii, który minimalnie przestrzelił. Ta okazja będzie mu śniła się po nocach. Tym bardziej że po personalnych ruchach Krzysztofa Chrobaka Górnik zaczął grać coraz lepiej. No i niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. W 73 min stare piłkarskie powiedzenie po raz kolejny znalazło potwierdzenie - łęcznianie zdobyli gola z niczego. Paweł Głowacki z autu podał do Sławomira Nazaruka, który próbował strzelać, ale piłka zeszła mu z nogi. Na szczęście, futbolówka trafiła do Roberta Wagnera, a ten głową otworzył wynik. W 83 min było już 2:0 dla Górnika. Łukasz Kępa przechwycił piłkę i uderzeniem z 20 m podwyższył prowadzenie. Resovia odpowiedziała po trzech minutach, kiedy po rajdzie Sebastiana Hajduka Witold Jakubowski (także rezerwowy), silnym kopnięciem po ziemi pokonał Zarembę. W doliczonym czasie gry Wagner i Kępa mogli zatrzeć kiepski obraz zespołu, lecz tym razem zawiedli w dogodnych okazjach. BRAMKI 0:1 - Wagner (73), 0:2 - Kępa (83), 1:2 - Jakubowski (86). SKŁADY Resovia: Pietryka - Mita, Rajzer, Bogacz, Polak - Przybyła (85 Oślizło), Domoń, Bąk (88 Grabowski), Walaszczyk (80 Jakubowski) - Hajduk, Biliński. Górnik: Zaremba - Głowacki, Dudek, Kośmicki, Musuła - Nazaruk (87 Rogowski), Bartoszewicz, Raczkiewicz (46 Kępa), Michalak (71 Kosiec) - Niżnik - Szymanek (46 Wagner). Żółte kartki: Bogacz, Hajduk (R) - Dudek, Musuła (G). Sędziował: Sławomir Bilczyński (Radom).Widzów: 1200.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama