Avia grała po krakowsku
Cenne trzy punkty zdobyli w Krakowie piłkarze Avii, pokonując Hutnika, okupującego ostatnie miejsce w tabeli.
- 10.09.2007 14:56
Świdniczanie nie pozwolili rywalom odbić się od dna, bezlitośnie wykorzystując wszystkie słabe punkty gospodarzy sobotniego spotkania.
O tym, że Hutnik był bezradny w konfrontacji z Avią najlepiej świadczy fakt, iż w całym meczu miejscowi ani razu nie trafili choćby w światło bramki. Kilka razy próbowali zaskoczyć Krzysztofa Mazura jedynie strzałami z daleka.
Z kolei Avia grała po... krakowsku, często stosując krótkie podania, przeprowadzając kombinacyjne akcje. Goście byli szybsi, bardziej ruchliwi, nie dali sobie narzucić ich stylu. Już w pierwszej połowie mogli prowadzić 2:0, ale najpierw Marcin Pasionek w ostatniej chwili ubiegł Damiana Rusieckiego, a tuż przed przerwą po rzucie rożnym Macieja Kleszcza obok słupka główkował Paweł Pranagal.
Do niespotykanej sytuacji doszło pod koniec pierwszej odsłony. W Hutniku za Daniela Jarosza i Mateusza Niechciała weszli Piotr Świerczewski i Łukasz Dębski. Kapitan krakowian Pasionek błyskawicznie zorientował się, że po zejściu Niechciała w jego drużynie został tylko jeden młodzieżowiec (Wojciech Dziadzio) - a musi grać dwóch - i celowo zarobił żółtą kartkę, by nie doszło do wznowienia gry, gdyż groziłoby to walkowerem. Jego okrzyki dotarły też do ławki trenerów i po chwili na boisku pojawił się drugi młodzieżowiec Szymon Kiwacki, który zastąpił Piotra Kajdę.
W drugiej połowie goście nadal wyraźnie przeważali, a ich postawa została narodzona trafieniami. W 78 min Sebastian Orzędowski zdecydował się na uderzenie z 20 metrów i piłka, po rykoszecie od dwóch rywali, wpadła do bramki. Trzy minuty później po centrze na pole bramkowe bierność przeciwników wykorzystał Krzysztof Gralewski, strzelając obok bezradnego Tomasz Grabowskiego.
Świdniczanie dalej odważnie atakowali i jeszcze kilka razy napędzili stracha Hutnikowi. Gralewski huknął z woleja z 20 metrów, ale piłka przeleciała obok słupka. Szanse miał także Paweł Bugała, jednak nie trafił zbyt dokładnie. W doliczonym już czasie gry Maciej Kleszcz z 18 metrów posłał futbolówkę obok słupka. (art)
BRAMKI
0:1 - Orzędowski (78), 0:2 - Gralewski (81).
SKŁADY
Hutnik: Grabowski - Bizoń, Czajka, Pasionek, Niechciał (41 Dębski) - Wasilewski, Dziadzio, Kozieł, Jarosz (41 Świerczyński) - Kajda (43 Kiwacki), Antas.
Avia: Mazur - Kleszcz, Paździor, Maciejewski, Kubiak - Gralewski (90 Chmielnicki), Zieliński, Orzędowski, Rusiecki (63 Bugała) - Tomczuk (70 Paluszek), Pranagal.
Żółte kartki: Dziadzio, Kiwacki, Pasionek, Wasilewski (H) - Orzędowski (A). Sędziował: Paweł Pskit (Łódź). Widzów: 200.
Reklama













Komentarze