Napastnicy sobie poszaleli
W minionej kolejce lubelskiej klasy okręgowej kibice nie mogli narzekać na brak bramek. W ośmiu spotkaniach padło ich aż 37.
- 13.09.2007 12:00
Średnio to niemal po pięć na mecz. W dodatku, dwóch piłkarzy zanotowało hat-tricki, zaś czterech zaliczyło po dwa trafienia.
Najwięcej, po osiem bramek, padło na stadionach w Nałęczowie i Wierzchowiskach. W pierwszym przypadku Cisy pokonały w derbach powiatu puławskiego Hetmana Gołąb 6:2. Trzy bramki dla gospodarzy strzelił Marek Galiński, który po poprzednim meczu z Sygnałem narzekał na brak... skuteczności.
W drugim, beniaminek Renicom uległ Sygnałowi 1:7. Dwa razy bramkarza rywala pokonał Radosław Kaczmarczyk. 19-letni napastnik Sygnału wyrasta na czołowego snajpera, nie tylko swej drużyny, ale też całej ligi. W tym sezonie zaliczył już sześć trafień i obecnie jest wiceliderem klasyfikacji najlepszych strzelców. A na jej czele, z siedmioma strzelonymi bramkami, znajdują się Dawid Wronka z POM Iskry Piotrowice i Rafał Wesołowski z Opolanina Opole Lub. Zadziwia zwłaszcza forma tego pierwszego. Wronka w każdym z trzech ostatnich meczów trafiał regularnie po dwa razy.
Siedem goli ujrzeli kibice w Tomaszowicach, gdzie BKS Lublin przegrał z POM Iskrą 0:7. To już druga w tym sezonie tak wysoka porażka beniaminka. Na inaugurację rozgrywek w takim samym stosunku uległ bowiem Koziołkowi. Podopieczni trenera Jerzego Rejdycha nadal pozostają drużyną bez zwycięstwa i zajmują ostatnie miejsce w tabeli.
Szósta seria spotkań była też dla wielu zawodników okazją do debiutu. Po raz pierwszy zagrali m.in. Paweł Gulanowski, Kamil Pyda i Piotr Radkowiak z BKS, Emil Dobosz z Piaskovii Piaski, Łukasz Wróbel z Tajfunu Ostrów Lub., Cezary Ziółkowski z Orionu Niedrzwica i Michał Walendziak z Czarnych Dęblin. Ten ostatni przyszedł do aktualnego lidera tabeli z Wisły Puławy.
Na dzień dobry zdobył bramkę, ale chwilę później dostał czerwoną kartkę za faul
i w kolejnym meczu dęblińskiej jedenastki już nie wystąpi.
Reklama













Komentarze