Tylko wygrana daje nadzieję
Żużlowcy lubelskiego TŻ muszą w niedzielę pokonać Start Gniezno, żeby nie spaść do II ligi.
- 13.09.2007 16:25
Walczący o I-ligowy byt żużlowcy TŻ Sipma zmierzą się w niedzielę na własnym torze (godz. 16) ze Startem. Będzie to druga konfrontacja tych drużyn w ostatnim etapie play-off. W pierwszym spotkaniu lublinianie przegrali w Gnieźnie i jeżeli chcą uniknąć bezpośredniego spadku, pojutrze muszą zwyciężyć. W tej fazie walka toczy się do dwóch wygranych.
Tylko wyrównanie stanu rywalizacji przedłuża szanse lublinian, którzy w przypadku niedzielnego sukcesu, będą też gospodarzami trzeciego, decydującego meczu (30 września). Triumfator walki jeszcze nie będzie spał spokojnie, ponieważ o tym, czy w przyszłym sezonie nadal będzie jeździł w I lidze, rozstrzygną baraże z wiceliderem II ligi.
Niestety, lublinianie nie będą mogli wystąpić w najsilniejszym składzie. Podczas ostatniego spotkania, w Gnieźnie, stracili swojego lidera - Dariusza Śledzia, który po kraksie doznał pęknięcia kręgu lędźwiowego. Darek po wielodniowym pobycie w szpitalu jest już w domu koło Wrocławia. Z założonym gorsetem musi leżeć w łóżku. - Wolałbym inaczej odpoczywać, ale trudno. Urazy wpisane są w dyscyplinę , którą uprawiam - powiedział Dariusz Śledź. Szkoda, że kontuzja przytrafiła się w tak kluczowym momencie. Myślę, że walka ze Startem będzie bardzo ciężka. Rywale na razie mają przewagę i wiedzą o osłabieniu TZ Sipma. Będą maksymalnie zmobilizowani, jednak wierzę, że lubelska drużyna, za którą trzymam kciuki, da sobie radę.
Działacze TŻ postanowili uzupełnić skład Finem Kauko Nieminenem, który jeszcze nie miał okazji jeździć z koziołkiem na plastronie. Raz był tego bliski, jednak na zawody dotarły tylko motocykle zawodnika, natomiast Nieminen nie mógł wydostać się z Anglii.
Gospodarze skorzystają też z formuły zastępstwa zawodnika, czyli w wyścigach, w których powinien pojechać Śledź, wystąpią inni żużlowcy. Lublinianie chcieli też zaprosić zagranicznego młodzieżowca, jednak przyjazd Kennetha Hansena lub Mateja Kusa stoi pod znakiem zapytania. Obaj odczuwają skutki upadków. Kenneth w tej chwili przechodzi badania lekarskie i jeszcze nie dał jednoznacznej odpowiedzi.
Dobrze, że z meczu na mecz coraz lepiej spisuje się inny junior TŻ - Rafal Klimek, który ostatnio awansował do finału Brązowego Kasku. W półfinale zorganizowanym w Opolu Klimek zajął ósme miejsce, pokonując w wyścigu dodatkowym zawodnika Marmy Rzeszów Dawida Lamparta, który przegrał start, a później przy próbie ataku nie opanował motocykla i upadł. Lublinianin zgromadził w opolskim turnieju 7 pkt (2,0,3,0,2).
Start Gniezno awizuje najsilniejszy skład: Tomasz Rempała, Oliver Allen, Dawid Cieślewicz, Mirosław Jabłoński, Kai Laukkanen, Kjastas Puodżuks oraz utalentowany młodzieżowiec Adrian Gomólski.
(art)
Reklama













Komentarze