Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sprawdzian przed LM

Każdy inny wynik poza wygraną SPR Safo będzie olbrzymią sensacją. Dziś w meczu 3 kolejki ekstraklasy piłkarek ręcznych lublinianki podejmą MKS Jelenia Góra.
Dla najlepszej siódemki kraju będzie to doskonałe przetarcie przed turniejem eliminacyjnym Ligi Mistrzyń, który rozegrany zostanie za dwa tygodnie. I właśnie z takim podejściem przystąpią do dzisiejszego spotkania podopieczne trenera Jana Packa. - Dobrze się stało, że przed tak ważną imprezą zagramy z MKS, który do ligowych potentatów nie należy. Jest więc szansa zgrania zespołu oraz poprawienia jeszcze kilku elementów - uważa Justyna Łabul, której debiut w lubelskich barwach opóźniony został o kolejnych kilka dni. - Czuję się już bardzo dobrze, jednak decyzja o tym, że nie będę mogą jeszcze zagrać w lidze została podjęta przez lekarza. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, na parkiecie pojawię się z następnej kolejce - dodaje rozgrywająca SPR Safo. Dziś również kibice nie zobaczą w akcji innej piłkarki pozyskanej z AZS AWFiS Gdańsk - Agnieszki Tydy, ponieważ nie została jeszcze potwierdzona do rozgrywek przez lubelski klub. Okazuje się, że będą to jedyne osłabienia w ekipie mistrzyń. Pozostałe zawodniczki są już w pełni sił, na czele z Katarzyną Duran i Małgorzatą Rolą, które na początku sezonu miały problemy zdrowotne. - Dzięki temu jesteśmy już w komplecie i każda z nas ma możliwość zagrania, a o to przecież chodzi trenerowi - podkreśla Magdalena Chemicz. Zarówno w meczu z AZS Politechniką Koszalin, jak i Łączpolem Gdynia bramkarka SPR Safo była pierwszoplanową postacią. - Zawsze starałam się utrzymywać określony poziom. Pozostaje się tylko cieszyć, że kiedy koleżanki z pola popełnią błąd, ja staram się to poprawić. Tym bardziej że trener Packa zmienił nieco ustawienie i momentami brakuje nam zrozumienia - dodaje lublinianka. Coraz lepiej natomiast poczynają sobie jeleniogórzanki. W ostatniej serii spotkań podopieczne trenera Zdzisława Wąsa rozgromiły beniaminka Słupię Słupsk (34:19). Gospodynie bardzo dobrze zaprezentowały się w obronie, a szybko wyprowadzane kontrataki okazały się zabójcze dla rywalek. - Ale to okaże się niewystarczające na nas. Wygramy pewnie - prognozuje Justyna Łabul. - Mnie ucieszy nawet jednobramkowy triumf. Bo nie wysoki wynik, a styl będzie istotny - dodaje Magdalena Chemicz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama