Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dublet Koczona

Piłkarze Motoru świętowali wczoraj kolejną wygraną w II-ligowym sezonie. Tym razem zdobyli cenne punkty w Łowiczu, pokonując tamtejszego Pelikana,
po dwóch golach Daniela Koczona. Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando Motoru. Jego agresywna gra sprawiła, że gospodarze nie potrafili skonstruować żadnej groźnej akcji. Natomiast pod bramką Pelikana nie brakowało strzeleckich okazji. Pierwszą miał Piotr Prędota, który po podaniu Daniela Koczona był bliski uzyskania prowadzenia. Po uderzeniu lubelskiego napastnika piłka nawet minęła Nowogórskiego, ale z interwencją zdążył obrońca, wybijając futbolówkę z linii bramkowej. Kolejną szansę miał Marcin Syroka, grający od pierwszej minuty na prawej obronie. Dzięki temu do przedniej formacji mógł być przesunięty Paweł Tomczyk. W 27 min następny atak lublinian zakończył się powodzeniem. Po dośrodkowaniu Łukasza Misztala Koczon uderzył głową z trzech metrów, nie dając szans Nowogórskiemu. Później mocnym strzałem popisał się Paweł Maziarz, ale tym razem na wysokości zadania stanął miejscowy bramkarz. Jednak nie miał nic do powiedzenia w 37 min, kiedy centrę Prędoty wykorzystał Koczon, uderzając celnie z około 10 m. W ten sposób drugi raz w meczu, a po raz szósty w sezonie (po dwa trafienia w 3 spotkaniach), wpisał się na listę strzelców. Po zmianie stron lublinianie już nie forsowali wysokiego tempa gry. Goście częściej dochodzili do głosu i w 81 min zdobyli kontaktowego gola. Niestety, w tej sytuacji nie popisał się Przemysław Mierzwa, wypuszczając z rąk dośrodkowaną piłkę. Ta spadła prosto pod nogi Zbigniewa Czerbniaka, który skwapliwie skorzystał z nieoczekiwanej okazji. Wcześniej Motor mógł pokusić się o podwyższenie prowadzenia, ale Mateusz Kołodziejski w idealnej sytuacji przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy. Pelikan do ostatniej minuty dążył do wyrównania. Na polu karnym Motoru doszło do kilku spięć. Wodniak nawet trafił do bramki, ale wyraźnie był na pozycji spalonej i arbiter nie mógł uznać tego gola. Mimo nerwowej końcówki spotkania, lublinianie ostatecznie mogli cieszyć się z zasłużenie wywalczonego kompletu punktów. • • • Jakub Studziński, były bramkarz Motoru, jeszcze nie zasilił składu Pelikana. Dopiero wczoraj PZPN wyraził zgodę na rozwiązanie kontraktu z lubelskim klubem i po tej decyzji zawodnik będzie mógł być zgłoszony do drużyny z Łowicza. BRAMKI 0:1 - Koczon (27), 0:2 - Koczon (37), 1:2 - Czerbniak (81). SKŁADY Pelikan: Nowogórski - Czerbniak, Pacan, Terlecki, Znyk (46 Gawlik) - Wodniak, Brzózka (77 Jóźwiak), Łochowski, Hyży, Adamczyk - Rozkwitalski (46 Kosiorek). Motor: Mierzwa - Syroka, Ptaszyński, Płotka, Misztal - Maziarz (75 Feliński), Karwan, Ocholeche (69 Żmuda) - Prędota, Koczon (65 Kołodziejski), Tomczyk. Żółte kartki: Maziarz i Feliński (M). Sędziował: Radosław Trochimiuk (Ciechanów). Widzów - 800.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama