Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prezent? Tylko wygrana

Jutro o godz. 17.30 w szlagierowym meczu 4 kolejki spotkań ekstraklasy piłkarek ręcznych SPR Safo podejmie AZS AWFiS Gdańsk.
Gospodynie z pewnością będą chciały podtrzymać zwycięską passę, a tym samym sprawdzić urodzinowy prezent Ewie Damięckiej. Kołowa mistrzyń, choć jest skromną osobą, to w takiej sytuacji spodziewa się souveniru od swoich koleżanek. Jakiego? - Oczywiście, że wygranej - podkreśla Ewa Damięcka. W lidze SPR Safo kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, a środowy wynik w meczu z beniaminkiem ze Słupska musi robić wrażenie. - Słupia okazała się mało wymagającym rywalem. Na obecną chwilę to taka pierwszoligowa drużyna. Niemniej mecz z nimi okazał się pożytecznym sprawdzianem. Zagrała każda z zawodniczek, dzięki czemu trener miał podgląd na to, w jakiej jesteśmy formie. A jest coraz lepiej. Popełniamy mniej niewymuszonych błędów, no i gramy skuteczniej, zarówno w ataku, jak i obronie - mówi kołowa SPR Safo. Jednak dopiero dzisiejsza konfrontacja z akademiczkami z Gdańska tak naprawdę zweryfikuje formę mistrzyń. AZS AWFiS to pierwszy wymagający rywal lublinianek w tym sezonie, a że od zawsze mecze z tą drużyną dostarczały wielu emocji, należy się spodziewać, że dzisiaj będzie podobnie. - Na pewno chcemy uniknąć scenariusza z ubiegłego sezonu, kiedy prowadząc sześcioma bramkami do przerwy, w końcówce na własne życzenie zgotowałyśmy sobie horror. Od pierwszych minut musimy być skoncentrowane i z żelazną konsekwencją realizować założenia taktyczne - dodaje Damięcka. - Niczego specjalnego nie przygotujemy, bo znamy się doskonale i trudno o jakiekolwiek zaskoczenie. Najważniejsze jest to, żeby zawodniczki podeszły do tego spotkania spokojnie. Wiemy, że gdańszczanki szykują się na nas, jednak to my jesteśmy faworytem - podkreśla Edward Jankowski, drugi szkoleniowiec SPR Safo. Niewykluczone, że jutro trener Jan Packa nie będzie mógł skorzystać z usług Edyty Malczewskiej, która w Słupsku rozcięła łuk brwiowy. Może natomiast zagrać już Agnieszka Tyda, która lubelską \"siódemkę” zasiliła przechodząc właśnie z Gdańska.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama