Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Łatwe punkty

Zawodzący w tym sezonie Hutnik Kraków będzie rywalem Orląt Spomlek, natomiast pauzująca w ostatniej kolejce Wisłoka Dębica zmierzy się z Górnikiem Łęczna.
W obu przypadkach nasi ligowcy zaprezentują się na własnych obiektach, licząc wyłącznie na pełną pulę. W minioną środę Orlęta i Górnik spotkały się w bezpośredniej konfrontacji. W Radzyniu Podlaskim padł remis, z którego powinni cieszyć się goście, bo podopieczni trenera Marka Majki byli bliscy sprawienia sensacji. Mecz miał dwóch bohaterów: Jarosława Pacholarza i Grzegorza Szymanka, autorów wszystkich bramek dla swoich drużyn. Pomimo tego napastnik gospodarzy, który siał prawdziwy popłoch wśród niepewnie grających łęczyńskich defensorów, po ostatnim gwizdku czuł spory niedosyt. - Można tylko żałować, bo sam miałem okazję ustrzelenia hat-tricka. Jednak szybko zapomnieliśmy już o tym meczu i wzięliśmy się do pracy. Jeśli mecz z Hutnikiem rozpoczniemy tak jak z Łęczną, nie będzie żadnej siły, która mogłaby odebrać nam zwycięstwo. Jestem przekonany, że zdobędziemy łatwe punkty - podkreśla Jarosław Pacholarz. Jednak w linii ataku radzynianin będzie musiał radzić sobie bez Damiana Panka. - Naderwałem mięsień dwugłowy. Uraz nie jest poważny, ale bolesny. Rekonwalescencja potrwa około 10 dni - informuje kapitan Orląt. Problemy zdrowotne nie omijają również Górnika. Co prawda indywidualne treningi rozpoczął już Sławomir Nazaruk, ale mało prawdopodobne wydaje się, aby lewy pomocnik \"zielono-czarnych” zagrał przeciwko Wisłoce Dębica. Po ostatnim występie, raczej na ławce rezerwowych usiądzie Paweł Buśkiewicz. Opuścić ją może natomiast Marcin Rogowski, który chociaż występów w tym sezonie nie może zaliczyć do udanych, to jednak nadal na treningach sprawia dobre wrażenie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama