Wściekli się na sędziego
Mecz na szczycie rozegrany w Opolu Lubelskim dostarczył kibicom wielu emocji. Gospodarze wyrównali już w doliczonym czasie gry.
- 24.09.2007 12:29
Miejscowi fani mieli duże pretensje do sędziego Piotra Sadczuka, pod adresem którego wykrzyczeli mnóstwo cierpkich słów. Goście też mieli obiekcje co do przedłużenia spotkania przez arbitra aż o sześć minut.
Spotkanie przyciągnęło na stadion w Opolu Lub. około pół tysiąca widzów. Nic w tym jednak dziwnego, bo grały ze sobą druga z trzecią drużyną w tabeli. Do przerwy goście prowadzili po bramce Pawła Przybysza. Choć mogło być zupełnie inaczej, ale arbiter nie uznał gola strzelonego dla opolan przez Rafała Wesołowskiego już w 4 min.
To rozsierdziło miejscowych kibiców. Nerwowo zrobiło się nie tylko na trybunach, ale też na boisku oraz ławce rezerwowych. - Sędzia dał czerwoną kartkę Marcinowi Samonkowi, który siedział na ławce i słowem się nie odzywał. To masażysta coś krzyknął, a że Samonek był jedyny w stroju sportowym, to został ukarany. Niesłusznie - ocenia Henryk Kamiński, trener Opolanina.
W drugiej połowie gospodarze uparcie dążyli do zmiany niekorzystnego dla nich rezultatu. Udało im się to dopiero w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Tym, który uratował remis Opolaninowi, był wprowadzony na boisko właśnie w drugiej części meczu Marcin Solis.
- Nie chcę oceniać pracy sędziego. Na pewno jednak nie było tylu przerw w grze, żeby wydłużać spotkanie aż o sześć minut - uważa Janusz Kozicki, trener Czarnych. Jego podopieczni nadal pozostają jednym zespołem w lidze, który nie poniósł porażki.
Bramki: Solis (90+6) - Przybysz (26).
Opolanin: Jakóbczyk - Furdal, Sokołowski, Górniak, Stawowy, Krajewski, Kozak (46 Solis), Saja, Bandosz, Fliszkiewicz (46 Kasperski), Wesołowski.
Czarni: Kuśmierz - Kardas, D. Szafranek, Świątkowski, Sikora, Krekora (60 Bąk), Łukasiewicz, Stachurski (90+6 Osojca), Suszek, Fidut (70 Buczek), Przybysz.
Żółta kartka: Saja (O). Czerwona kartka: Samonek (Opolanin, zawodnik z ławki rezerwowych). Sędziował: Piotr Sadczuk. Widzów: 500.
Reklama













Komentarze