Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Z kapitanem na urodzinach

W czterech ostatnich meczach Motor nie doznał żadnej porażki, zdobywając łącznie osiem punktów.
Natomiast na przeciwległym biegunie emocji znalazł się GKS Katowice, który w siedmiu kolejnych spotkaniach nie wywalczył ani jednego zwycięstwa. Dla którego z tych zespołów pechowa okaże się trzynasta seria drugiej ligi? Mecz przy ul. Bukowej 1 rozpocznie się dziś o godz. 15.30. To będzie także spotkanie podwyższonego ryzyka, w związku z tym na stadion nie będą wpuszczani kibice bez dowodów tożsamości. Jednak nie tylko z tego powodu w Katowicach podniesie się temperatura. Po udanym początku sezonu, później wyniki GKS diametralnie uległy pogorszeniu. Beniaminek zaczął tracić punkty i gole. Te drugie głównie po stałych fragmentach gry. Dlatego, według nieoficjalnych informacji, prezes klub Jan Furtok postawił zespołowi ultimatum - dziesięć \"oczek” w pięciu najbliższych meczach. - Nie wiem z jakich względów, ale terminarz tak został ułożony, że zawsze wpadamy na przeciwnika, który musi się przełamać - zastanawia się Mirosław Kosowski, asystent Ryszarda Kuźmy. - To trochę nieszczęśliwy zbieg okoliczności i niewdzięczna rola, bo rywal, żądny rehabilitacji, mocno się napina. Mimo to spróbujemy sobie poradzić i przedłużyć udany serial. Tym bardziej, że na wyjazdach gra nam się nie gorzej, niż na swoim obiekcie. A GKS jesienią u siebie odniósł tylko jedno zwycięstwo, nad Stalą Stalowa Wola. Czy w wyjściowym składzie zajdą zmiany? Jeśli już, to kosmetyczne. Nie wydaje mi się, aby od pierwszej minuty szansę mógł dostać Rodolfo. Wiemy, że słabszą stroną gospodarzy są stałe fragmenty, stąd w trakcie tygodnia pracowaliśmy nad tym elementem. Do dyspozycji mamy wszystkich zawodników, poza Denisem Liaszko oraz Marcinem Popławskim. Mimo to ten drugi, przed kontuzją pełniący obowiązki kapitana, wczoraj pojechał razem z kolegami na Górny Śląsk. - To mój pierwszy wyjazd - potwierdza popularny \"Papaj”. - Ale wcale nie wybrałem się z tego powodu, że jutro będę obchodził 27 urodziny - odpowiada śmiejąc się. - Po prostu z nogą jest już coraz lepiej. Wątpię nawet, aby chłopaki pamiętali o moich urodzinach. Powiem im dopiero w niedzielę rano. Teraz niech się skupią na meczu. (ogor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama