Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kombinował i są efekty

Tak udanego sezonu piłkarze Orląt Łuków już dawno nie mieli. Podopieczni trenera Andrzeja Zarzyckiego potwierdzają trzecioligowe aspiracje.
Nie dość, że plasują się w czubie tabeli, to są jedyną drużyną, która nie przegrała jeszcze meczu! Faktycznie powodów do narzekań nie mamy, aczkolwiek dorobek punkowy mógł być okazalszy. Szkoda remisów z zespołami teoretycznie słabszymi. Jednak wszystkiego nie da się wygrać, tym bardziej w tej lidze, gdzie poziom jest wyrównany i każdy może pokonać każdego - uważa szkoleniowiec łukowian. W dziesięciu spotkaniach Orlęta zgromadziły na swoim koncie 22 punkty i tylko o \"oczko” ustępują prowadzącej Stali Poniatowa i Tomasovii. W czym więc tkwi siła \"żółto-czerwonych”? - W kolektywie - odpowiada bez chwili zawahania Andrzej Zarzycki. - Mamy jasny cel, a wyniki tylko podtrzymują bardzo dobrą atmosferę. Na brak zaangażowania piłkarzy zarówno w meczu, jak i na treningach, nie mogę narzekać - dodaje szkoleniowiec. Sporym atutem łukowian jest fakt, że kadrę praktycznie w całości tworzą miejscowi zawodnicy. Nawet jak latem kompletowana była kadra, sięgnięto po Michała Łukasika i Radosława Liczewskiego, czyli piłkarzy doskonale znanych w Łukowie. - Nie stać nas i nie nastawiamy się na wielkie transfery. Mamy liczną grupę wychowanków i naprawdę jest w kim wybierać - podkreśla trener Zarzycki. Kamil Marciniak, Sebastian Matuszewski czy Arkadiusz Wróbel, to tylko część utalentowanego narybku Orląt, który już z powodzeniem rywalizuje na czwartoligowym froncie. A jeśli dodamy do tego takich zawodników jak Dariusz Solnica, Piotr Ozygała, Dariusz Dziewulski czy Paweł Koryciński, to jawi nam się obraz drużyny doskonałej - przynajmniej na tą klasę rozgrywkową. Z całą pewnością szkoleniowiec łukowian ma ból głowy w nadmiarze bogactwa zawodników z przednich formacji. Ale i z tym Andrzej Zarzycki dał sobie radę. - Musiałem trochę pokombinować i zdecydowałem się cofnąć Solnice i Dziewulskiego. To był dobry ruch, bo doskonale wykorzystują swoje indywidualne umiejętności - podkreśla trener łukowian. Jednak już w najbliższej kolejce Orlęta czeka prawdziwy chrzest bojowy. W meczu kolejki \"żółto-czerwoni” zagrają na wyjeździe ze Stalą Poniatowa. - I mam nadzieję, że zachowamy status drużyny niepokonanej, chociaż zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie to trudne zadanie. Stal to solidny zespół, mający w swoim składzie ogranych piłkarzy. Na szczęście lepiej gra nam się z ekipami silniejszymi, tak więc wynik jest sprawą otwartą - kwituje trener Zarzycki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama