Niepokonane dotychczas Orlęta Łuków musiały uznać wyższość Stali Poniatowa, którą do zwycięstwa poprowadził Sebastian Marzec.
MARCIN PRAŻMOWSKI
15.10.2007 12:14
Przełomowy dla losów meczu moment miał miejsce w 56 min. Wówczas za drugą żółtą kartę z boiska usunięty został Dariusz Dziewulski. - Faktycznie ułatwiło to nam nieco zadanie - przyznaje Marek Maciejewski, trener Stali. - Jestem pewny, że gdybyśmy grali do końca meczu w komplecie, to przynajmniej udałoby się wywieźć remis - dodaje wyraźnie zasmucony Andrzej Zarzycki, trener Orląt.
Inna sprawa, że gdyby Artur Gaj z 5 m trafił do pustej bramki, to goście mogliby sprawić niespodziankę. - Słabo zagraliśmy szczególnie w pierwszej odsłonie. Po zmianie stron było już zdecydowanie lepiej. Zastrzeżenia mogę mieć tylko do skuteczności moich zawodników. Bo zarówno obrona, jak i pomoc stanęły na wysokości zadania - podkreśla trener Maciejwski. Bohaterem meczu okazał się Sebastian Marzec. Skrajny pomocnik gospodarzy najpierw otworzył wynik, a później asystował przy trafieniu Jarosława Wyroślaka. Warto dodać, że obie bramki Stal zdobyła po strzałach głową.
Kiedyś musieliśmy przegrać, szkoda że nastąpiło to w meczu, w którym rywal nie pokazał niczego szczególnego - skwitował spotkanie szkoleniowiec łukowian. - Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa, bo po dwóch kolejnych remisach odczuwalne było pewne \"ciśnienie”. Te punkty uspokoją nieco sytuację, a zawodnikom dodadzą pewności - podkreślił Marek Maciejewski.
Bramki: Marzec (76), Wyroślak (84).
Stal: Styżej - Kazubski, P. Styżej, Grajper, Czępiński, Wójcik, Olchawski (89 Gołębiowski), Szczawiński, Marzec (87 Strug), Mazurek, Giza (76 Wyroślak).
Orlęta: Liczewski - Grula, Ozygała, Koryciński, Wróbel (81 Matyjasek), Dziewulski, Skrzymowski, Szewczak, Marciniak, Solnica, Gaj (46 Richard).
Żółte kartki: Mazurek, Wójcik (S) - Solnica, Dziewulski, Richard (O). Czerwona kartka: Dziewulski (Orleta, w 56 min za druga żółtą). Sędziował: Pastusiak (Lublin). Widzów: 800.
Komentarze