Reklama
Kolejni finaliści
Znanych jest już sześciu z szesnastu finalistów przyszłorocznych piłkarskich mistrzostw Europy.
- 18.10.2007 17:21
Do zespołów gospodarzy - Austrii i Szwajcarii oraz Niemiec, którzy promocję wywalczyli w weekend, dołączyły drużyny Czech, Grecji i Rumunii.
Środowa seria spotkań okazała się szczęśliwa właśnie dla tego trio, które pozostałe mecze eliminacyjne może potraktować już jako towarzyskie. Żaden ze świeżo upieczonych finalistów nie miał problemów z odniesieniem zwycięstw, chociaż zaskakiwać mogą rozmiary triumfu naszych południowych sąsiadów. Czesi upokorzyli wręcz na wyjeździe Niemców, jednak mając na uwadze fakt, że Miroslaw Klose i spółka kilka dni wcześniej wywalczyli paszporty do Austrii i Szwajcarii, ta wpadka gospodarzy może być usprawiedliwiona.
Nie popisali się natomiast Szkoci oraz Anglicy. Pierwsi ulegli Gruzji i teraz, aby myśleć o awansie muszą w najbliższym spotkaniu pokonać u siebie Włochów. Poważnie sytuację skomplikowali sobie Anglicy, którzy mimo, że po golu Wayn\'a Rooney\'a prowadzili w Moskwie, to jednak nie \"dowieźli” zwycięstwa do końca. Teraz podopieczni trenera Steve\'a McClarena awansować muszą pokonać Chorwację i liczyć na stratę punktów przez \"Sborną” w meczach z Izraelem bądź Andorą. Szans na realizację tego celu nie widzą bukmacherzy i ich zdaniem, drugie miejsce zajmie Rosja, a najbliższe ME odbędą się bez udziału Anglii. Brytyjska firma \"William Hill” za każdego funta postawionego na awans Anglii do finałów, w przypadku sukcesu ekipy Steve\'a McClarena, wypłaci trzy. Tyle samo można wygrać stawiając, że ten szkoleniowiec będzie selekcjonerem reprezentacji Anglii w dniu inauguracji turnieju w Austrii i Szwajcarii. Za faworytów do przejęcia schedy po nim uchodzą Portugalczyk Jose Mourinho i Brazylijczyk Luis Felipe Scolari.
Ciągle nie jasna jest sytuacja w \"polskiej” grupie. Kiedy \"biało-czerwoni” grali towarzysko z Węgrami stratę do naszej ekipy odrobili Portugalczycy i Serbowie. Obie ekipy wygrały swoje wyjazdowe mecze i o wszystkim zadecydują ostatnie mecze zaplanowane na listopad. W najdogodniejszej sytuacji są podopieczni Leo Beenhakkera, którzy pokonując Belgię wywalczą historyczną promocję. A co jeśli się potkniemy? Trzeba będzie pokonać na wyjeździe Serbię, gdzie temperatura meczu będzie spora. Zresztą już jest ona niepotrzebnie podgrzewana. Nerwy puściły Nenadowi Kovaceviciowi, który niespodziewanie na łamach belgradzkiego dziennika \"Kurir” zarzucił Polakom, że kupili mecz z Kazachstanem. Wypowiedź ta na pewno nie pozostanie bez odzewu. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej już zapowiedział, że sprawę zgłosi UEFA i będzie domagał się kary dyskwalifikacji i przeprosin ze strony serbskiego zawodnika.
Reklama













Komentarze