Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Napastnik i bramkarz poszukiwani

Tylko trzy zwycięstwa odniosła w rundzie jesiennej świdnicka jedenastka.
Dlatego na półmetku rozgrywek Avia usadowiła się na ostatnim miejscu w tabeli. Czy w związku z tym posada Grzegorza Komora może być zagrożona? - Na obiektywną ocenę mojej pracy powinniśmy poczekać do końca sezonu - uważa szkoleniowiec. A prezes klubu Robert Syryjczyk dodaje: Wszystko da się odrobić w rewanżach. O tym, że świdniczanie nie spadną do niższej klasy dowiedzieli się za pięć dwunasta. - I zespół trzeba było budować w trakcie rozgrywek - wyjaśnia Grzegorz Komor. - Mieliśmy występować w czwartej lidze, ale ostatecznie przyszło nam rywalizować w trzeciej. Mimo to graliśmy naprawdę dobrze. Moim zdaniem zasługiwaliśmy nawet na lokatę w czołówce tabeli. Jednak po takich błędach indywidualnych trudno było to osiągnąć. Stąd w przerwie zimowej należy spodziewać się kilku zmian w drużynie. - Nie miałem wpływu na odejście Łukasza Gieresza czy Kamila Styżeja - uściśla trener. - A dla Krzyśka Mazura trzecia liga to na razie za wysokie progi. Jednak w pierwszej kolejności musimy poszukać napastnika lub dwóch, a w drugiej właśnie bramkarza i może jeszcze środkowego obrońcy. Paweł Pranagal nie jest typowym napastnikiem i z racji doświadczenia mógłby występować na innej pozycji. Bartkowi Tomczukowi kończy się wypożyczenie i odejdzie od nas. Grał w większości spotkań i nie zdobył ani jednego gola. Jest mistrzem świata gry do tyłu, ale już do przodu nikt go nie uczył. Inne otoczenie dobrze mu zrobi. W sumie może odejść dwóch lub trzech graczy. Już z nami nie ma Pawła Machnikowskiego. Niewykluczone, iż w tej grupce znajdzie się również Paweł Bugałą, którym zainteresowała się Sandecja. Choć popularny \"Buła” ma jeszcze ważny kontrakt, do czerwca przyszłego roku. - Nie potwierdzam i nie zaprzeczam - opowiada szkoleniowiec. - Najpierw muszą dowiedzieć się o tym sami zawodnicy. Jeśli ktoś zechce Pawła, to nie będziemy robili mu przeszkód. Dlaczego? Bo nie strzelił bramki i nie miał asysty. Grzegorz Komor ma już listę kandydatów do gry w Avii, jednak na razie nie chce jej zdradzić. Mimo to mówi się, że Świdnika mogą trafić Paweł Bielak z Orląt Spomlek Radzyń Podlaski i Wojciech Białek z Łady Biłgoraj. Być może nowi piłkarze pojawią się już w piątek, w sparingu przeciwko Górnikowi Łęczna. Ale \"żółto-niebiescy” planują rozegranie jeszcze jednego meczu kontrolnego. Przerwę urlopową zawodnicy rozpoczną dopiero 15 grudnia. Do tego czasu zespół wiele godzin spędzi m.in. w siłowni, pracując nad przygotowaniem fizycznym. A już przyszłym tygodniu nad oceną wyników drużyny będzie obradował zarząd klubu. Czy również nad obsadą trenerską? - Rozmawialiśmy o tym już przed trzema tygodniami i wtedy nie było takiego tematu - zdradza prezes Robert Syryjczyk. - Grzegorz Komor miał do dyspozycji czwartoligowy skład. Dorobek punktowy nie jest wielki, ale przed rokiem, z dużo lepszą drużyną, Marek Maciejewski miał także tylko trzy zwycięstwa na koncie. Poza tym stracony dystans można odrobić wiosną. - jeśli musiałabym odejść, to byłby błąd - uważa coach. - Na obiektywną ocenę jest za wcześnie. Jeżeli dostanę trzech lub czterech piłkarzy, to postawię Avię na nogi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama