Napastnik i bramkarz poszukiwani
Tylko trzy zwycięstwa odniosła w rundzie jesiennej świdnicka jedenastka.
- 12.11.2007 17:24
Dlatego na półmetku rozgrywek Avia usadowiła się na ostatnim miejscu w tabeli. Czy w związku z tym posada Grzegorza Komora może być zagrożona? - Na obiektywną ocenę mojej pracy powinniśmy poczekać do końca sezonu - uważa szkoleniowiec. A prezes klubu Robert Syryjczyk dodaje: Wszystko da się odrobić w rewanżach.
O tym, że świdniczanie nie spadną do niższej klasy dowiedzieli się za pięć dwunasta. - I zespół trzeba było budować w trakcie rozgrywek - wyjaśnia Grzegorz Komor. - Mieliśmy występować w czwartej lidze, ale ostatecznie przyszło nam rywalizować w trzeciej. Mimo to graliśmy naprawdę dobrze. Moim zdaniem zasługiwaliśmy nawet na lokatę w czołówce tabeli. Jednak po takich błędach indywidualnych trudno było to osiągnąć.
Stąd w przerwie zimowej należy spodziewać się kilku zmian w drużynie. - Nie miałem wpływu na odejście Łukasza Gieresza czy Kamila Styżeja - uściśla trener. - A dla Krzyśka Mazura trzecia liga to na razie za wysokie progi. Jednak w pierwszej kolejności musimy poszukać napastnika lub dwóch, a w drugiej właśnie bramkarza i może jeszcze środkowego obrońcy. Paweł Pranagal nie jest typowym napastnikiem i z racji doświadczenia mógłby występować na innej pozycji. Bartkowi Tomczukowi kończy się wypożyczenie i odejdzie od nas. Grał w większości spotkań i nie zdobył ani jednego gola. Jest mistrzem świata gry do tyłu, ale już do przodu nikt go nie uczył. Inne otoczenie dobrze mu zrobi. W sumie może odejść dwóch lub trzech graczy. Już z nami nie ma Pawła Machnikowskiego.
Niewykluczone, iż w tej grupce znajdzie się również Paweł Bugałą, którym zainteresowała się Sandecja. Choć popularny \"Buła” ma jeszcze ważny kontrakt, do czerwca przyszłego roku. - Nie potwierdzam i nie zaprzeczam - opowiada szkoleniowiec. - Najpierw muszą dowiedzieć się o tym sami zawodnicy. Jeśli ktoś zechce Pawła, to nie będziemy robili mu przeszkód. Dlaczego? Bo nie strzelił bramki i nie miał asysty.
Grzegorz Komor ma już listę kandydatów do gry w Avii, jednak na razie nie chce jej zdradzić. Mimo to mówi się, że Świdnika mogą trafić Paweł Bielak z Orląt Spomlek Radzyń Podlaski i Wojciech Białek z Łady Biłgoraj. Być może nowi piłkarze pojawią się już w piątek, w sparingu przeciwko Górnikowi Łęczna. Ale \"żółto-niebiescy” planują rozegranie jeszcze jednego meczu kontrolnego. Przerwę urlopową zawodnicy rozpoczną dopiero 15 grudnia. Do tego czasu zespół wiele godzin spędzi m.in. w siłowni, pracując nad przygotowaniem fizycznym.
A już przyszłym tygodniu nad oceną wyników drużyny będzie obradował zarząd klubu. Czy również nad obsadą trenerską? - Rozmawialiśmy o tym już przed trzema tygodniami i wtedy nie było takiego tematu - zdradza prezes Robert Syryjczyk. - Grzegorz Komor miał do dyspozycji czwartoligowy skład. Dorobek punktowy nie jest wielki, ale przed rokiem, z dużo lepszą drużyną, Marek Maciejewski miał także tylko trzy zwycięstwa na koncie. Poza tym stracony dystans można odrobić wiosną. - jeśli musiałabym odejść, to byłby błąd - uważa coach. - Na obiektywną ocenę jest za wcześnie. Jeżeli dostanę trzech lub czterech piłkarzy, to postawię Avię na nogi.
Reklama













Komentarze