Jesteśmy najlepsi - mogą mówić o sobie piłkarze POM Iskry.
Marek Wieczerzak
18.11.2007 20:59
Piotrowiczanie pod wodzą trenera Konrada Maciejczyka prezentowali w minionej rundzie bardzo efektowny i zarazem efektywny futbol. I są na dobrej drodze do oczekiwanego od paru lat awansu do IV ligi.
59 goli - tyle zdobyli piłkarze lidera w piętnastu meczach rundy. Średnio wychodzi prawie po cztery na mecz. To najwięcej ze wszystkich drużyn. Prym pod względem trafień wiedzie oczywiście Marcin Goździołko, który ma ich na swoim koncie dwadzieścia. Król strzelców ubiegłego sezonu potwierdza więc dobrą dyspozycję.
Dzięki efektownej grze, zawodnicy POM Iskry zasiadają w fotelu lidera. Ale teraz muszą ostro pracować nad utrzymaniem swej pozycji. Na pewno wiosna będzie dla nich ciężka. W klubie nie mają wątpliwości, że zgodnie z zasadą bij mistrza, wszyscy będą się mobilizować na mecze z nimi.
Lekko nie będzie. I to od samego początku. Bo już w pierwszym meczu piotrowiczanie zmierzą się na wyjeździe z Opolaninem Opole Lub. I jeśli przegrają to spadną z pierwszego miejsca. Może więc dojść do powtórki z sezonu 2004/2005. Wówczas POM powadzony przez Leszka Wójcika także zajmował pozycję lidera po rundzie jesiennej. Wiosna była jednak w jego wykonaniu na tyle zła, że ostatecznie zakończył sezon na czwartym miejscu, zaś awans wywalczyła Unia Bełżyce.
Żeby jednak wykorzystać szansę, jaka otworzyła się przed zespołem, klubowi działacze już teraz intensywnie myślą jak pomóc drużynie. Prowadzone są rozmowy z zawodnikami, którzy mogliby zasilić POM. Wśród nich znajduje się doświadczony obrońca Piaskovii Piaski Jacek Niedzielski. - Jesteśmy nim zainteresowani i będziemy zabiegać, żeby u nas grał - potwierdza Marian Cienkiera, kierownik klubu z Piotrowic.
Kto jeszcze mógłby przyjść? O tym na razie nikt w klubie nie chce głośno mówić. Pewne jest, że wszyscy piłkarze zadeklarowali chęć dalszej gry w barwach POM. A to już dużo. Bo potencjał, jaki tkwi w tej kadrze, jest bardzo duży.
Komentarze