Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Widzew testuje Tomczyka

Paweł Tomczyk, podstawowy piłkarz II-ligowego Motoru, chwilowo nie trenuje z lubelską drużyną.
Wczoraj przebywał w Łodzi, gdzie będzie testowany przez Widzew - trzynastą drużynę Orange Ekstraklasy. Widzew zwrócił się do Motoru z oficjalną prośbą o zwolnienie Tomczyka na kilka treningów w Łodzi. Zawodnik otrzymał zgodę i zameldował się na stadionie przy al. Marszałka Piłsudskiego. - Niestety, w tej chwili jeszcze nie znam dokładnego harmonogramu mojego pobytu w Widzewie - mówił lubelski piłkarz, z którym wczoraj skontaktowaliśmy się telefonicznie. - Przez trzy dni mam uczestniczyć w zajęciach pierwszoligowej drużyny i dopiero po tych treningach będę wiedział więcej. Czy zaproszenie do Łodzi było jedyną ofertą? Były też inne propozycje, ale na razie nie ma sensu o nich wspominać. Paweł Tomczyk jest jednym z tych zawodników Motoru, którym niedługo skończą się umowy, co dodatkowo zwraca uwagę menedżerów innych klubów. Wcześniej mówiło się, że zawodnik, który w styczniu pożegna się ze stanem kawalerskim, może też wrócić do Pruszkowa lub trafić na sprawdzian do Wisły Płock. Inni lubelscy piłkarze także nie narzekają na brak zainteresowania. Już pisaliśmy o Piotrze Prędocie, mającym za sobą badania lekarskie w II-ligowym Piaście Gliwice. Coraz więcej propozycji dociera do Daniela Koczona, jesienią najlepszego strzelca Motoru, który z ośmioma golami zajmuje czołowe miejsce na liście II-ligowych snajperów. Na razie jest w Lublinie i wszystko wskazuje na to, że dziś o godz. 12 zgra w sparingu z Górnikiem Łęczna. Będzie to drugi mecz kontrolny po zakończeniu jesiennych rozgrywek. - Nie wszyscy zawodnicy będą mogli zaprezentować się w Łęcznej - twierdzi Ryszard Kuźma, trener Motoru. - Tomczyk jest na testach, Michał Płotka załatwia formalności związane ze szkołą i służbą wojskową. Radosław Feliński też ma jakieś spawy i został zwolniony z udziału w meczu. Z problemami zdrowotnymi borykają się Dawid Ptaszyński, Łukasz Misztal, Mateusz Kołodziejski oraz Denis Ljaszko i ich także może zabraknąć w środowym spotkaniu. Szkoleniowiec lublinian nie wyklucza sprawdzianu nowych piłkarzy. W bramce prawdopodobnie znowu pojawi się Łukasz Bartoszyk z Tomasovii. Szkoda że w ataku nie zobaczymy Rafała Wesołowskiego z Opolanina, który tym razem ma inne plany.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama