Wypełnić lukę na szpicy
Mam już dość tułaczki. Chcę się ustabilizować - mówi o powodach odejścia ze Stali Poniatowa Łukasz Giza,...
- 25.11.2007 17:13
najskuteczniejszych piłkarz czwartoligowego frontu w rundzie jesiennej. Kto w takim razie wypełni lukę na szpicy w ekipie lidera? Najprawdopodobniej będzie to Wojciech Białek z Łady Biłgoraj.
Oba kluby wstępnie już rozmawiały odnośnie transferu tego zawodnika. - Rozglądamy się we wszystkich kierunkach, dlaczego więc mielibyśmy nie patrzeć na Białka - pyta Marek Maciejewski. Szkoleniowiec poniatowian daleki jest jednak od przesądzania czy snajper Łady od wiosny będzie występował w Stali. - Oczywiście, że bym go chciał. Znam go doskonale. Jest to piłkarz o charakterystycznych umiejętnościach - komplementuje zawodnika trener Maciejewski. Problem może jednak stanowić wysokość ekwiwalentu, jaki działacze Łady zażyczą sobie za Białka. Inną sprawą jest to, że napastnik znalazł się również na celowniku Avii Świdnik.
A gdzie w takim razie wyląduje Giza? Wszelkie znaki na niebie wskazują, że powróci do Wisły, której jest wychowankiem. - Chcę już na stałe osiąść w Puławach - przyznaje Łukasz Giza i podkreśla, że decyzja o zmianie klubu wynikała z czysto prywatnych pobudek. - Otrzymałem konkretną ofertę pracy. Mam rodzinę na utrzymaniu, a nie oszukujmy się, na tym szczeblu rozgrywkowym wielkich pieniędzy nie zarobię - dodaje zawodnik. - Byłoby to olbrzymie wzmocnienie. Atak Giza-Kępka byłby wymarzony dla nas - mówi Andrzej Śliwa, prezes Wisły. Dodając dyplomatycznie, że nie jest jeszcze przesądzony czy popularny \"Gizmen” będzie grał w Puławach.
Wiele wskazuje na to, że - wbrew wszelkim spekulacjom - nie dojdzie do eksodusu piłkarzy Tomasovii. Zbigniew Kuczyński dementuje wszelkie pogłoski... - Planuję obóz w oparciu o terminy zawodników, którzy mają również obowiązki na uczelni. Żaden z nich nie mówił, że gdzieś się wybiera - informuje szkoleniowiec tomaszowian. Największym zainteresowaniem ze strony innych klubów cieszą się Rafał Myszkowski, Tomasz Ciećko, Przemysław Wawryca i Łukasz Bartoszyk, który był już nawet testowany przez Motor Lublin.
A u nas jak nigdy. Spokój - mówi z kolei Grzegorz Białek trener Lewartu. Dziś lubartowianie wybiorą nowego prezesa klubu, a jutro spotkają na kolejnych zajęciach, w których uczestniczyć ma rekonwalescent Maciej Jurak. - Nie planujemy wielkich wzmocnień. Na pewno jednak ktoś nowy się pojawi - dodaje szkoleniowiec. Zaproszenie na testy w Lewarcie otrzymał napastnik Polesia Kock Marcin Bujek. Klub poszukuje również piłkarza do środka pola.
Reklama













Komentarze