Najlepsi
Górnik Łęczna, Hetman Zamość, Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski, Łada Biłgoraj i zamykająca tabelę świdnicka Avia.
- 28.11.2007 11:07
Województwo lubelskie reprezentuje w III lidze rekordowa jak dotąd liczba zespołów. Żadnemu z nich nie udało się zakończyć rundy jesiennej na upragnionym pierwszym miejscu. Najbliższy wykonania zadania był łęczyński Górnik. Z racji bazy sportowej, przepastnej kieszeni i ogranych w ekstraklasie piłkarzy - główny faworyt tej ligi. Co prawda, podopieczni trenera Krzysztofa Chrobaka spędzą zimę na trzecim miejscu, ale należy pamiętać, że za udział w aferze korupcyjnej rozpoczynali zmagania z bagażem sześciu ujemnych punktów.
Zamojski Hetman mierzy w tym sezonie bardzo wysoko. Na razie dysponuje najlepszą obroną w lidze (12 straconych bramek w 16 spotkaniach). Wysokie czwarte miejsce to doskonała pozycja wyjściowa do przeprowadzenia szturmu na lokatę premiowaną awansem do nowej I ligi.
\"Dziewiątka” przypadła w udziale radzyńskim Orlętom. Czarny koń poprzednich rozgrywek grał tej jesieni zdecydowanie słabiej. Trener Marek Majka nie dokonał wzmocnień składu i pewnie później tego żałował.
Na czternastym miejscu uplasował się beniaminek z Biłgoraja. Biorąc pod uwagę sytuację organizacyjną i szczupłą kadrę Łady, osiągnięty wynik był na miarę posiadanych możliwości. Na więcej nie pozwolił brak szczęścia i... rozregulowany celownik Wojciecha Białka.
Odwróć tabelę, Avia na czele - ten żarcik być może rozśmieszy wszystkich, oprócz świdniczan. Jesienny dorobek Grzegorza Komora i zebranych naprędce \"żółto-niebieskich” wystarczył zaledwie na ostatnie miejsce. Avia grała co prawda ładnie dla oka, ale za wrażenia estetyczne nie przyznaje się punktów.
W każdej kolejce na boiskach IV grupy meldowało się przynajmniej 55 graczy z naszego regionu. Kto z tej grupy prezentował się najlepiej? Oto, według nas, najmocniejszy zespół jesieni złożony z \"lubelskich” piłkarzy.
Łada zaczęła zbierać punkty od momentu, w którym do bramki wrócił popularny \"Kola” - przyznał trener Marek Sadowski. Dobra postawa Ukraińca znalazła odzwierciedlenie na rynku transferowym. Fokin znalazł się na liście życzeń między innymi Kolejarza Stróże. Wygrał rywalizację z Markiem Baranowskim z Hetmana.
Najpewniejszy punkt w obronie Orląt. Jeden z najlepszych zawodników jesienią. Dobrze grający głową, potrafiący się ustawić i zablokować rywala. Silny i uniwersalny. Z powodzeniem zastępował Damiana Pietronia. U nas na prawej obronie.
Stoper, kapitan, a w dodatku autor czterech goli.
Jeden z większych talentów w regionie. Obdarzony dobrym uderzeniem z lewej nogi, świetnie gra głową. Młodzieżowiec, który z naszej jedenastki \"wyrzucił” o dwa lata starszego Tomasza Tomasika.
Bezwzględnie najlepszy transfer Górnika w okienku letnim. Wykonuje niebywałą i trudną do przecenienia harówkę w środku pola. Naprawiając błędy swoich kolegów, naraża się na kartki.
Ogromna dawka profesjonalizmu, poświęcenie, zaciętość i ambicja - to znaki rozpoznawcze Kuby.
Drugi z młodzieżowców w jedenastce. Bardzo wszechstronny. Może gdyby pochodził z Mazowsza, byłby jesienią pewniakiem w składzie Krzysztofa Chrobaka. A tak musiał mocno dobijać się, aby wchodzić na boisko.
Lewa pomoc to samodzielne królestwo gracza Orląt, zdecydowanie najlepszego skrzydłowego w IV grupie III ligi.
Tylko na Pawła zawsze można liczyć - wzdychał po przegranych meczach trener Avii Grzegorz Komor. Faktycznie, kapitan zespołu nie zwykł schodzić poniżej swojego wysokiego poziomu. Gdyby tylko do jego dyspozycji zdołali dopasować się młodsi koledzy ze Świdnika... W naszej jedenastce widzimy Pawła w roli ofensywnego pomocnika.
Z 12 golami został królem strzelców jesieni. W pojedynkę potrafił rozstrzygać losy meczów. Wisłoce Dębica w drugiej połowie wbił cztery bramki!
Przyszedł do Hetmana w ostatniej chwili i okazał się strzałem w dziesiątkę. Zdobywał ważne gole. Jego głównym rywalem był Ireneusz Zarczuk, jednak Łada wywalczyła zdecydowanie mniej punktów.
Reklama













Komentarze