Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jest wyzwanie, jest ryzyko

Rozmowa z Danielem Koczonem, piłkarzem Motoru, który powrócił z testów w pierwszoligowym Górniku Zabrze
- Menedżer Górnika dał mi do zrozumienia, że byłby zainteresowany moim przejściem. Dostałem zaproszenie do Katowic na badania wydolnościowe, a od stycznia musiałbym już uczestniczyć w zajęciach drużyny z Zabrza. Decyzji jeszcze nie podjąłem, ponieważ pojawiła się też oferta drugoligowej Lechii. Niedawno dzwonił do mnie dyrektor sportowy klubu z Gdańska. - Na razie mam spory dylemat. Pierwsza liga byłaby bardzo dużym wyzwaniem. Na pewno będzie bardzo ciężko przebić się do składu Górnika. Z przodu musiałbym rywalizować z dwoma reprezentantami Polski. Nikt mi nie może zagwarantować miejsca w kadrze. Z kolei dyrektor sportowy Lechii widzi mnie w wyjściowej \"jedenastce”. Zapewnił też, że gdański zespół walczy o awans, zatem możliwy jest również piłkarski rozwój. - Satysfakcjonujące, ze wskazaniem na pierwszą ligę. - Ale wybór jest bardzo trudny. Przyznam, że sportowe wyzwanie bardzo kusi. Tylko muszę wszystko dokładnie przemyśleć. Niestety, nie mam już siedemnastu lat i mam świadomość, że takie okazje już się nie powtórzą. - Problem w tym, że nie. Zżyłem z piłkarzami lubelskiego klubu, co dodatkowo komplikuje sprawę. Jeżeli musiałbym odejść, to z ogromnym żalem. Ale może wcześniej coś się wyjaśni w Motorze. Od dawna słyszymy o potencjalnych sponsorach. Chciałbym, aby chociaż raz pogłoski przerodziły się w konkrety. - Tak. Oferowali bardzo ciekawe warunki, ale ja na razie nie chcę wracać do III ligi. - Nie mam powodów do obaw. Kolano jest zdrowe, wzmocnione odpowiednimi ćwiczeniami. - Nad wydolnością na pewno muszę popracować. W lecie uraz zaburzył okres przygotowań, dlatego w lidze nie rozgrywałem meczów w pełnym wymiarze czasu. Odczułem też ostatni występ w Pucharze Ekstraligi. - Chciałem zaprezentować się jak najlepiej i chyba zwróciłem na siebie uwagę. -Wszystko wskazuje na to, że w tym tygodniu. Nie zamierzam długo zwlekać, ponieważ już jestem zmęczony tymi rozterkami.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama