Czarni myślą o jasnej przyszłości
Piąte miejsce w tabeli po rundzie jesiennej nie zadowoliło działaczy, piłkarzy i trenera Czarnych Dęblin.
- 07.12.2007 12:38
Spadkowicz z IV ligi od początku miał ambitny plan powrotu do wyższej klasy rozgrywkowej. Skończyło się bilansem siedmiu zwycięstw, sześciu remisów i dwóch porażek. I stratą ośmiu punktów do prowadzącego POM Piotrowice.
Wiosną dęblinianie zamierzają ostro wziąć się za odrabianie tej straty. W klubie z trwają intensywne rozmowy z piłkarzami, którzy mieliby wzmocnić kadrę zespołu. Wszystkie nazwiska są owiane tajemnicą. - Na razie negocjujemy z 3-4 zawodnikami, ale o konkretach będę mógł powiedzieć dopiero po Nowym Roku - stwierdza Marek Gorczyca, prezes Czarnych. Zdradza jedynie, że to piłkarze bardzo doświadczeni. - Tacy od których inni mają się uczyć. Z nikim natomiast się nie rozstaliśmy, bo kadra i tak jest wąska - dodaje prezes.
Stanowisko zachował też trener Janusz Kozicki, który już szykuje swój zespół do wiosennej ofensywy. W minionej rundzie siłę dęblińskiej jedenastki stanowiła gra obronna. Czarni stracili tylko trzynaście bramek. To obok Opolanina najmniej ze wszystkich drużyn w lidze.
Innym atutem Czarnych jest z pewnością stabilna sytuacja finansowa. Klubowi bardzo dużo pomaga Urząd Miasta. - To nasz główny sponsor - przyznaje Gorczyca. - Czerpiemy zyski z targowiska miejskiego. W nadchodzącym roku będziemy pobierać 70 proc inkasa z tego tytułu, więc finanse się poprawią i powinno być jeszcze lepiej niż jest - cieszy się prezes.
W klubie przymierzają się teraz do rozbudowy stadionu i całej infrastruktury, która jak przyznają działacze, jest obecnie w kiepskim stanie. Dęblinianie szukają źródeł finansowania tej inwestycji.
Cel sportowy pozostał ten sam. - Teraz jest duża szansa żeby awansować. Dzięki reorganizacji możemy wejść do IV ligi nawet z drugiego lub trzeciego miejsca. Jeśli zostaniemy w \"okręgówce” to pogrążymy się w stagnacji. Wiadomo, im wyżej, tym więcej kasy wykładają sponsorzy - przyznaje szef dęblińskiego klubu.
Reklama













Komentarze