Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Narodowcy przeciwko rządowi. Policja: Manifestacja była nielegalna (wideo)

Dymisji rządu domagali się w poniedziałek pod siedzibą Platformy Obywatelskiej w Lublinie zwolennicy Ruchu Narodowego. Pikieta zakończyła się interwencją policji.
Narodowcy przeciwko rządowi. Policja: Manifestacja była nielegalna (wideo)
Manifestacja miała związek z poniedziałkową publikacją tygodnika "Wprost”, który po raz kolejny opublikował zapisy taśm z nagrań podsłuchiwanych polityków Platformy Obywatelskiej i osób pełniących funkcje publiczne. Uczestnicy demonstracji skandowali hasła: "Dymisja, dymisja” i "Platforma - złodzieje”. Po kilkunastominutowej demonstracji delegacja Ruchu Narodowego udała się do biur poselskich, by poznać zdanie posłów PO w sprawie "afery taśmowej”. Żadnego z nich nie zastali.

Pikietą zainteresowała się natomiast policja. Na miejscu pojawiło się kilku umundurowanych funkcjonariuszy, którzy zaczęli legitymować uczestników manifestacji. Zdaniem mundurowych, była ona nielegalna. W myśl przepisów zgromadzenie z udziałem więcej niż 15 osób trzeba zgłosić w Urzędzie Miasta z trzydniowym wyprzedzeniem. Doszło do utarczek słownych pomiędzy pikietującymi a policjantami.- Demonstracja była reakcją na poniedziałkową publikację w gazecie, więc nie mieliśmy na jej zgłoszenie. Poza tym z Ruchu Narodowego było tylko 10 osób. Zresztą prawo organizowania zgromadzeń gwarantuje Konstytucja. Dlaczego kilka osób nie może skomentować na ulicy bieżących wydarzeń - pyta Marian Kowalski, szef Ruchu Narodowego w Lublinie.

- Zgromadzenie nie zostało zgłoszone, dlatego traktujemy je jako nielegalne. Jeśli ktoś powołuje się na przepisy prawa, to na interpretację tych zachowań czas przyjdzie później - mówi nadkom. Mariusz Kołtun, zastępca komendanta miejskiego policji w Lublinie.

Do podobnej sytuacji doszło podczas wcześniejszej pikiety, którą w tej samej sprawie narodowcy zorganizowali w środę pod lubelskim ratuszem. Kilku z nich na poniedziałek otrzymało wezwania na komendę w celu złożenia wyjaśnień.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama