Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Krążył wokół Stali

Krzysztof Jabłoński jest na razie sprawcą największego zamieszania na rynku transferowym IV ligi.
Wczoraj bramkostrzelny napastnik nie porozumiał się z działaczami Stali Poniatowa, choć wcześniej wydawało się, że... wyląduje w Kraśniku. - Tak naprawdę wcale nie jest powiedziane czy w ogóle tam zagram - kwituje piłkarz. A sprawa rozbija się o - podobno - wygórowane żądania ze strony Sokoła Nisko, obecnego klubu Jabłońskiego. - Najważniejszą sprawą jest, aby kluby doszły do porozumienia. Niestety, nie mam karty na ręku, więc temat nieco się komplikuje - przyznaje Krzysztof Jabłoński i dodaje, że kraśniczanie jako jedyni złożyli mu ofertę. Ta propozycja jest przynajmniej aktualna, bo wczoraj upadł transfer napastnika do Stali Poniatowa. - Wcale mnie to nie martwi, bo mamy jeszcze kilka alternatyw - wyjaśnia Marek Maciejewski, trener poniatowian. Bliska natomiast finalizacji jest umowa z Piotrem Gałkowskim z Unii Bełżyce. - Wszystko ustaliliśmy i myślę, że lada dzień zostanie on już naszym zawodnikiem - dodaje szkoleniowiec Stali. Gruszek w popiele nie zasypiają i inne kluby. - Rozmawiamy z trzema piłkarzami. Dwóch to boczni pomocnicy, jeden to napastnik - informuje lakonicznie Andrzej Zarzycki, trener Orląt Łuków. Ale jak nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, \"żółto-czerwoni” czynią starania, aby ściągnąć z Groclinu Grodzisk Wielkopolski Pawła Szewczaka. To wychowanek Orląt i może grać zarówno na lewej obronie, jak i w pomocy. Jesienią wystąpił w dziewięciu meczach Młodej Ekstraklasy. Nadal aktualna jest sprawa pozyskania innego wychowanka łukowian - Roberta Marciniaka z Sokoła Adamów. Pierwszych wzmocnień dokonała już Chełmianka. Umowę z klubem podpisał grający ostatnio w Orłach Kazimierz Paweł Kamiński, jednak, jak zapowiada szkoleniowiec, to nie koniec zmian. - Myślę jeszcze o doświadczonym obrońcy, jak również napastniku - podkreśla Stanisław Cybulski. W tym celu klub kontaktował się już z przedstawicielami Łady Biłgoraj i Hetmana Zamość, ale nie pojawiły się żadne konkrety. Niewykluczone jednak, że Chełmianka wzmocnień poszuka w Szarowoli - w grę wchodziłoby pozyskanie Tomasza Gozdka, bądź Piotra Wasilewskiego. Na celowniku chełmian znalazł się również Piotr Gozdek z rezerw Górnika. - Nie wydaje mi się aby ktokolwiek go puścił. U nas ma się odbudować po kontuzji i walczyć o miejsce w kadrze pierwszej drużyny - tonuje nadzieje chełmian Tadeusz Łapa, trener Górnika II.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama