Reklama
Krążył wokół Stali
Krzysztof Jabłoński jest na razie sprawcą największego zamieszania na rynku transferowym IV ligi.
- 11.12.2007 20:13
Wczoraj bramkostrzelny napastnik nie porozumiał się z działaczami Stali Poniatowa, choć wcześniej wydawało się, że... wyląduje w Kraśniku. - Tak naprawdę wcale nie jest powiedziane czy w ogóle tam zagram - kwituje piłkarz.
A sprawa rozbija się o - podobno - wygórowane żądania ze strony Sokoła Nisko, obecnego klubu Jabłońskiego. - Najważniejszą sprawą jest, aby kluby doszły do porozumienia. Niestety, nie mam karty na ręku, więc temat nieco się komplikuje - przyznaje Krzysztof Jabłoński i dodaje, że kraśniczanie jako jedyni złożyli mu ofertę.
Ta propozycja jest przynajmniej aktualna, bo wczoraj upadł transfer napastnika do Stali Poniatowa. - Wcale mnie to nie martwi, bo mamy jeszcze kilka alternatyw - wyjaśnia Marek Maciejewski, trener poniatowian. Bliska natomiast finalizacji jest umowa z Piotrem Gałkowskim z Unii Bełżyce. - Wszystko ustaliliśmy i myślę, że lada dzień zostanie on już naszym zawodnikiem - dodaje szkoleniowiec Stali.
Gruszek w popiele nie zasypiają i inne kluby. - Rozmawiamy z trzema piłkarzami. Dwóch to boczni pomocnicy, jeden to napastnik - informuje lakonicznie Andrzej Zarzycki, trener Orląt Łuków. Ale jak nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, \"żółto-czerwoni” czynią starania, aby ściągnąć z Groclinu Grodzisk Wielkopolski Pawła Szewczaka. To wychowanek Orląt i może grać zarówno na lewej obronie, jak i w pomocy. Jesienią wystąpił w dziewięciu meczach Młodej Ekstraklasy. Nadal aktualna jest sprawa pozyskania innego wychowanka łukowian - Roberta Marciniaka z Sokoła Adamów.
Pierwszych wzmocnień dokonała już Chełmianka. Umowę z klubem podpisał grający ostatnio w Orłach Kazimierz Paweł Kamiński, jednak, jak zapowiada szkoleniowiec, to nie koniec zmian. - Myślę jeszcze o doświadczonym obrońcy, jak również napastniku - podkreśla Stanisław Cybulski. W tym celu klub kontaktował się już z przedstawicielami Łady Biłgoraj i Hetmana Zamość, ale nie pojawiły się żadne konkrety. Niewykluczone jednak, że Chełmianka wzmocnień poszuka w Szarowoli - w grę wchodziłoby pozyskanie Tomasza Gozdka, bądź Piotra Wasilewskiego. Na celowniku chełmian znalazł się również Piotr Gozdek z rezerw Górnika. - Nie wydaje mi się aby ktokolwiek go puścił. U nas ma się odbudować po kontuzji i walczyć o miejsce w kadrze pierwszej drużyny - tonuje nadzieje chełmian Tadeusz Łapa, trener Górnika II.
Reklama













Komentarze