Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Młodzi chcą się dobrze sprzedać

Zimowa przerwa w rozgrywkach to dla wielu zawodników gorący okres.
Nie próżnują zwłaszcza młodzi piłkarze, którzy szukają dla siebie miejsca w lepszych klubach. Radosław Kaczmarczyk z Sygnału Lublin przez dwa dni gościł na testach w Legii Warszawa. Dawid Szymala, Damian Charmast i Bartosz Dymek, czyli trójka jego klubowych kolegów, była z kolei sprawdzana przez innego pierwszoligowca - Kolportera Koronę Kielce. 19-letni Kaczmarczyk miał bardzo udaną rundę, strzelił w niej jedenaście bramek. Do Warszawy pojechał dzięki znajomościom swego ojca. - Trenowałem z zespołem Młodej Legii - opisuje Radosław Kaczmarczyk, który był jednym z kilku zawodników, którzy zjechali na Łazienkowską z całej Polski. - Graliśmy między sobą, jednak nie wypadłem za dobrze, bo już na początku naderwałem mięsień. Mam jednak nadzieję, że niedługo dostanę szansę zaprezentowania się raz jeszcze - dodaje piłkarz. - To normalne, że w tym okresie zawodnicy jeżdżą po klubach, sprawdzają się - komentuje Janusz Dec, trener Sygnału. - Po tak udanej rundzie nie dziwi mnie zainteresowanie naszymi piłkarzami. Ale konkretnych propozycji z klubów na razie nie ma - podkreśla szkoleniowiec. Wszystko wskazuje więc na to, że z gry młodych piłkarzy z Lublina w wielkich klubach wyjdą nici. Choć według nieoficjalnych informacji Dymek otrzymał od Korony ponowne zaproszenie. Janusz Dec nie ukrywa przy okazji rozczarowania postawą Szymali, który po kieleckim wojażu nikomu nic nie mówiąc, pojechał na turniej halowy z Orionem Niedrzwica. Trener Waldemar Wiater deklaruje, że będzie mu się nadal przyglądał. Sprawdzian umiejętności ma natomiast za sobą Jakub Łuczyński. 18-letni piłkarz Koziołka Lublin pograł w barwach piątoligowca zaledwie przez jedną rundę. Teraz będzie przywdziewał koszulkę Orląt Spomlek Radzyń Podlaski. - Umowa jest już praktycznie podpisana - mówi Zbigniew Kozłowski, prezes i trener Koziołka. To już czwarty, po Pawle Bielaku, Krzysztofie Nastulaku i Michale Budzyńskim, piłkarz wytransferowany przez niego do trzecioligowca. - Taką mamy politykę. Ściągamy zawodników do siebie, promujemy ich i \"pchamy” wyżej - nie ukrywa Kozłowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama