Kuszenie Pranagala
W piątek piłkarze Avii po raz ostatni trenowali w tym roku. Na następnych zajęciach spotkają się w połowie stycznia.
- 17.12.2007 11:35
W jakim składzie? Na razie świdniczanie nie pozyskali ani jednego zawodnika. Za to ochotę na sprowadzenie Pawła Pranagala i Sebastiana Orzędowskiego ujawniła rzeszowska Stal.
Z kilku graczy już zrezygnowałem, ale jeśli jeszcze któryś będzie chciał odejść, to nie będę robił mu wielkich problemów. Z niewolnika nie ma pracownika. Na pewno jednak będę chciał zatrzymać Pawła Pranagala - wyjaśnia trener Grzegorz Komor. I to właśnie po kapitana Avii zgłosiła się rzeszowska Stal. Po Pranagala i Sebastiana Orzędowskiego. Ewentualne odejście tych zawodników byłoby ogromnym osłabieniem drużyny. - Jakiś sygnał był, ale nie rozmawialiśmy o żadnych konkretach - potwierdza Paweł, którego latem mocno także kusiła Freskovita Wysokie Mazowieckie. - Jednak mam ważny kontrakt do końca czerwca przyszłego roku i w tej chwili nigdzie się nie wybieram.
O pozostaniu w Świdniku myśli też Michał Maciejewski, pół roku temu testowany przez kilka klubów, a w trakcie rundy jesiennej sprawdzany również przez Polonię Warszawa. - Na razie nie ma tematu i na dziś nie zamierzam zmieniać klubu. Sądzę, że do czerwca pozostanę w drużynie - twierdzi defensor. Swoich sił, podobnie do Maciejewskiego, próbował także w innym klubie Damian Rusiecki, testowany w zespole Korony Kielce, grającej w Młodej Ekstraklasie.
Przed Grzegorzem Komorem i jego podopiecznymi trudna wiosna i próba wydostania się z ostatniego miejsca w tabeli. Priorytetem trenera było sprowadzenie bramkarza oraz napastnika. Do tej pierwszej roli typowany był Jakub Wierzchowski, a do drugiej Wojciech Białek. - Zakończyłem przygodę z Polonią Bytom i wracam do Lublina. Na razie zajęty jestem przeprowadzką i nie wiem jeszcze, w którym klubie będą występował w drugiej rundzie - odparł Kuba. - Będziemy walczyli o pozyskanie z Łady Wojtka Białka. Ten zawodnik mógłby rozwiązać nasze problemy ze zdobywaniem bramek.
Kontrakt Białka w Biłgoraju wygaśnie 30 czerwca 2008 roku. Dlatego teraz, za pozyskanie tego gracza, trzeba wyłożyć pieniądze. Nieoficjalnie mówi się o 20 tys. zł. - Jeśli Wojtek miałby odejść w czerwcu, to może zrobić to już teraz. Muszę myśleć o budowie zespołu już pod kątem przyszłego sezonu. Stąd nie robiłbym mu przeszkód w zmianie barw. Tylko Avia najpierw musi zapłacić - przyznał Marek Sadowski, szkoleniowiec Łady.
Ponadto, chciałbym sprowadzić Roberta Chmurę i 19-letniego obrońcę Sparty Rejowiec - Mateusza Pielacha. Robert mógłby u nas występować jako środkowy obrońca lub defensywny pomocnik. To nic, że ostatnio miał przerwę w grze. Zima jest długa i wszystko można nadrobić, a poza tym pasowałby mentalnie do mojego zespołu. Myślałem, że jeszcze przed świętami uda się kogoś pozyskać, ale z transferami musimy jednak poczekać do stycznia.
Reklama













Komentarze