Drogowy problem mieszkańców Skokówki
Mieszkańcy osiedla domków jednorodzinnych w podzamojskiej Skokówce mają dość urwanych zawieszeń i rur wydechowych w swoich samochodach.
- 27.12.2007 14:25
Od 5 lat proszą władze gminy Zamość o wybudowanie zaledwie 150-metrowego odcinka drogi dojazdowej. Bez skutku.
Nerwy im już jednak puściły. Na najbliższej sesji Rady Gminny Zamość mieszkańcy Skokówki zamierzają wylać swoje żale przed radnymi. - Te wertepy uprzykrzają nam życie - tłumaczy Roman Sędłak ze Skokówki. - Wielokrotnie prosiliśmy o tę drogę. Słaliśmy pisma, zbieraliśmy podpisy pod petycjami itd. Lecz władze nas ignorują. Mamy już tego dość!
Ponad 5 lat temu, przy ul. Granicznej powstało tutaj nowe osiedle domków jednorodzinnych. W kilkunastu domach mieszka tam ok. 50 osób. Aby dostać się do siebie muszą przedzierać się przez 150-metrową, polną drogę. Jest pełna dziur i wybojów. Efekt? - Urwane zawieszenia i rury wydechowe w samochodach to norma - złości się Sędłak. - A gdy popada, dzieci przychodzą ze szkoły umorusane błotem!
W 2002 r. na własny koszt wybudowali z kostki drogi wewnętrzne. Pokryli w ten sposób w sumie ok. 400 metrów! Każda rodzina zapłaciła za to ponad 3 tys. zł. Łatają także, jak mogą, drogę dojazdową. Co roku wysypują ją grysem. Na to także organizują składki po 150 zł. - Ten grys jest rozrzucany na drodze w czynie społecznym - tłumaczy Małgorzata Wiśniewska ze Skokówki. - Robimy co możemy, ale to nie zdaje egzaminu. Po kilku tygodniach dziury znów się pojawiają. Jeśli UG nie wybuduje nowej drogi, nic się nie zmieni. Na to się jakby nie zanosi.
Kazimierz Skiba, radny ze Żdanowa, który reprezentuje także Skokówkę, zapewnia, że o kłopotach mieszkańców osiedla od 5 lat pamięta. - Ale zrobiliśmy nową nawierzchnię przy ul. Ogrodniczej i Rzemieślniczej, a ostatnio na Łąkowej - wylicza radny. - Mieszkańcy osiedla przy ul. Granicznej byli u mnie z tym kilka razy. I zrobię wszystko, żeby im pomóc!
ale radni już dostali m.in. projekty inwestycji na przyszły rok. Czy mieszkańcy osiedla przy ul. Granicznej mogą liczyć na rychły remont drogi? - Jeszcze projektów nie przejrzałem i nie wiem, co tam dokładnie jest - wyznaje radny Skiba. - Sprawdzę to i jeśli remontu ul. Granicznej nie znajdę, zadziałam.
- W tym roku już tej drogi przecież nie wybudujemy, bo został na to tydzień - ucina Jan Stępczak, inspektor gminnego wydziału inwestycji. - A czy inwestycja znajdzie się w nowym budżecie, nie powiem. Bo nie jestem do tego upoważniony. - W budżecie na 2008 rok ta inwestycja na pewno się nie znajdzie, bo podobnych dróg mamy kilkadziesiąt kilometrów, aby je wszystkie wybudować potrzeba 15 lat - uprzedza wójt Ryszard Gliwiński.
Reklama
Komentarze