Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Najlepszy lekoatleta Unii Hrubieszów bez stypendium

W gronie 37 sportowców z Lubelszczyzny, którzy otrzymali od marszałka nagrody pieniężne za osiągnięcia sportowe, zabrakło utalentowanego
chodziarza hrubieszowskiej Unii. Dlaczego pominięto Rafała Fedaczyńskiego? Z klubów całej Lubelszczyzny do Urzędu Marszałkowskiego wpłynęło 228 wniosków. W gronie nagrodzonych znaleźli się m.in. zawodnicy Agrosu Zamość, Znicza Biłgoraj i SPR Lublin. - Przyznając nagrody braliśmy pod uwagę osiągnięcia na Mistrzostwach Świata i Europy, w Pucharze Świata i Europy, na Mistrzostwach Polski Seniorów i na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski - informuje Waldemar Paszkiewicz, kierownik oddziału sportu Departamentu Kultury, Edukacji i Sportu Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. - Nikt nie kwestionuje osiągnięć sportowych Rafała Fedaczyńskiego, ale inni mieli jeszcze większe. W ubiegłym roku Fedaczyński zajął. 9 miejsce w Pucharze Europy, a na Halowych Mistrzostwach Polski był trzeci. Do jego sukcesów zaliczyć trzeba jeszcze osiągnięcie minimum olimpijskiego oraz udział w Mistrzostwach Świata Osace, gdzie jako jedyny reprezentował województwo lubelskie. To jednak zbyt mało. O trudnej sytuacji materialnej utalentowanego chodziarza pisaliśmy wielokrotnie. Rafał Fedaczyński nie ma żadnych dochodów. W zeszłym roku wielokrotny laureat plebiscytu na najlepszego sportowca powiatu hrubieszowskiego, musiał sprzedać wszystko, co miał: rower, telewizor i część sprzętu sportowego. Nie otrzymywał żadnego stypendium sportowego, bo mogli się o nie ubiegać zawodnicy do 24 roku życia. A Fedaczyński ma 27 lat. Fedaczyński w końcu wyjechał za pracą do Anglii. A w międzyczasie władze miasta i powiatu hrubieszowskiego przyznały mu jednorazowe nagrody pieniężne. W tej chwili lekkoatleta jest na zgrupowaniu kadry w Ośrodku Olimpijskim w Cetniewie. Później czeka go obóz w RPA. - To bardzo ważny rok w mojej karierze sportowej - mówi Rafał Fedaczyński. - Przede mną Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Mam nadzieję, że zdołam pokonać wszelkie trudności i porządnie przygotować się na tę ważną imprezę. My mamy jeszcze jedną dobrą wiadomość. - Rafał może w tym roku ubiegać się o stypendium, bo limit wieku został zniesiony. Należy mu pomóc. I pomożemy - obiecuje Paszkiewicz. (lew)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama