Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Coraz więcej jaj

Za średnią krajową pensję możemy teraz kupić blisko 7,5 tys. jajek. Wystarczy dla całkiem sporej rodzinki...
Jak wynika z obliczeń portalu Money.pl, w ciągu ostatnich 50 lat liczba jajek, którą mogliśmy nabyć za średnią wypłatę, zmieniła się diametralnie. W 1953 roku nasze babcie mogły kupić ledwie 681 jajek. Ich wnuczki za swą wypłatę mogą zrobić jajecznicę jedenaście razy większą, bo aż z 7475 jaj. Ale w różnych czasach naszych dziejów różnie to bywało. - W epoce Gomułki (rządził w latach 1956-1970) liczba jajek, na które mógł sobie pozwolić obywatel za przeciętnie wynagrodzenie, wzrosła tylko o jedną piątą - ujawnia Tomasz Bonek, redaktor naczelny Money.pl - Za to pod koniec rządów jego następcy, Edwarda Gierka (1970-1980), za statystyczną wypłatę można ich było kupić już o blisko ¾ więcej. Niestety, po tłustych latach siedemdziesiątych przyszły mroczne lata osiemdziesiąte. Z powodu inflacji (a na przełomie lat 80. i 90. nawet hiperinflacji) siła nabywcza naszych pensji w przeliczeniu na jaja spadła o ponad 30 procent. Potem było już lepiej. Od 1990 do 2001 roku liczba jajek w koszyku wzrosła ponad pięciokrotnie. A w tym roku za średnią krajową pensję możemy sobie kupić blisko 7,5 tys. jajek. I zrobić - jeśli zdążymy - tyleż pisanek. (bmk)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama