Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dyrektor banku z zarzutami, list gończy za pracownikiem. Brali kredyty na "słupy"?

Lubelska prokuratura poszukuje Piotra R., pracownika Banku Zachodniego WBK. Mężczyzna jest podejrzewany o udział w gangu wyłudzającym kredyty. Wystawiono już za nim list gończy.
Dyrektor banku z zarzutami, list gończy za pracownikiem. Brali kredyty na "słupy"?
Szajka zajmowała się wyłudzaniem kredytów na działalność rolniczą. Stary banku szacowane są na minimum 1,38 mln zł. Do tej pory zatrzymano w tej sprawie siedem osób. To mieszkańcy Lublina, Chełma i Łęcznej. Większość z nich to tzw. "słupy”, czyli ludzie, którzy w zamian za udostępnienie swoich danych osobowych mieli dostawać niewielką część wyłudzonych kredytów.

Na czele grupy miał stać 29-letni Paweł N., niedawno awansowany dyrektor jednego z lubelskich oddziałów BZ WBK. Policjanci zatrzymali go w pracy. Mężczyzna odpowie za udział w grupie przestępczej i oszustwa finansowe. Śledczy zarzucają mu, że wyłudził dwa kredyty bankowe, po 200 tys. zł każdy. Posłużył się w tym celu fałszywymi dokumentami.

Pomocnikiem dyrektora miał być poszukiwany Piotr R. Prokuratura nie zdradza dokładnie, jaka była jego rola. Z dotychczasowych informacji wynika jednak, że pracownicy banku fałszowali notatki z rzekomych wizyt u rolników. Dokumenty te miały służyć do wyłudzania pieniędzy.

Zarzuty w sprawie usłyszał już m.in. 22-letni Damian P., pracownik BZ WBK. Wraz z 50-letnią Bożeną Ł. miał wyszukiwać "słupy”. Prokuratorzy zarzucili tej dwójce wyłudzenie blisko 400 tys. zł kredytów.

Kolejni zatrzymani w sprawie to 27-letnia Justyna P., 32-letnia Angelika O. i 28-letni Maciej O., oraz 50-letni Sławomir S. Zdaniem śledczych, pełnili oni rolę "słupów”. Mieli wyłudzać kredyty na kwoty od 185 tys. zł do 200 tys. zł.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama