Głoduje, bo chce legalizacji konopi
Artur Radosz od środy strajkuje w bialskim Zakładzie Karnym. W ten sposób domaga się od polskiego parlamentu legalizacji miękkich narkotyków.
- 29.05.2008 16:55
Radosz pochodzi z Katowic. Został zatrzymany na wschodniej granicy, kiedy miał przy sobie narkotyki. Sąd skazał go na karę pozbawienia wolności. Radosz trafił na ponad miesiąc do bialskiego więzienia.
Z wyjaśnień solidaryzujących się z nim anonimowych osób na portalu www.wolnekonopie.pl wynika, że ten \"aktywista i bojownik o wolność dla ganji” odsiaduje wyrok za niecały gram narkotyku.
- Głodówkę będę prowadził dopóki polski Parlament nie podejmie tej problematyki. W wyniku egzekucji wyroku straciłem pracę i mieszkanie. Po wyjściu z więzienia wyląduję na bruku bez środków do życia. Faktycznie pozostaje sięgnąć po heroinę, tylko czy to jest właściwą polityką przeciwdziałania narkomanii? - pyta na tej stronie internetowej Artur Radosz.
- Jeśli pan Radosz nie przerwie głodówki, konieczne będzie umieszczenie go w izolatce - mówi Bogusław Woźnica, dyrektor bialskiego Zakładu Karnego. - Ale nie możemy karmić więźnia siłą. Pozostaje apelowanie do jego woli. Dopiero, kiedy osłabiony trafi do szpitala, będzie można wobec głodującego zastosować kroplówkę. (PIM)
Programista komputerowy. Od 2003 r. zajmuje się obroną praw osób używających nielegalnych narkotyków. Był członkiem grupy zadaniowej oraz komitetu sterującego Europejskiej Koalicji dla Racjonalnych i Efektywnych Polityk Narkotykowych ENCOD. Niedawno powołał do życia Polską Fundację Polityki Narkotykowej Transformacja, której zadaniem jest wspieranie prac innych grup nad reformą polityki narkotykowej oraz podtrzymywanie debaty społecznej nad efektywną polityką wobec narkotyków zarówno na poziomie narodowym, jak i europejskim.
Reklama













Komentarze