Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Górnik Łęczna ciągle szuka snajpera, Portugalczyk na testach

Górnik Łęczna kolejny mecz rozegrają w Gliwicach, bo murawa na stadionie Ruchu Chorzów nie nadaje się do gry
Po podpisaniu kontraktów z Fiodorem Cernychem, Patrykiem Burzyńskim i Marko Bajiciem trener Jurij Szatałow ma do dyspozycji szeroką kadrę z przynajmniej dwoma zawodnikami na każdą pozycję, poza atakiem.

Brak snajpera, który mógłby powalczyć z Pawłem Buzałą o miejsce w składzie to w tej chwili główna bolączka szkoleniowca. Niewykluczone, że lekarstwem będzie pozyskanie Macieja Korzyma.
Napastnik Korony Kielce w swoim najlepszym sezonie 2012/13 strzelił w T-Mobile Ekstraklasie dziewięć goli.

Poprzedni rok, stracony z powodu kontuzji, zakończył z czterema trafieniami. Korzym, wyceniany przez fachowy portal transfermarkt na 600 tys. euro ma jeszcze przez dwa lata ważny kontrakt z "żółto-czerwonymi”, ale jest do wzięcia za darmo. Działacze borykającej się z problemami finansowymi Korony chcą skreślić najlepiej zarabiającego zawodnika z listy płac.

– To prawda, dostałem pismo z klubu. Mam wolną rękę w szukaniu nowego pracodawcy. Ja chcę zostać w Koronie, ale działacze mają chyba inne zdanie. W najbliższych dniach wszystko się wyjaśni – powiedział Korzym dla stacji NC+.

Jeżeli 26-letni napastnik przychyli się do prośby zarządu i odejdzie z Korony, nie będzie miał problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy. Górnik Łęczna będzie musiał powalczyć o niego z Podbeskidziem Bielsko-Biała, które według medialnych doniesień jest faworytem w wyścigu po podpis słynącego z waleczności zawodnika.

Szkoleniowcem Górali jest Leszek Ojrzyński, który będąc trenerem w Kielcach uczynił Korzyma kapitanem. Dziś z pewnością powitałby go z otwartymi rękoma w Bielsku Białej.

Nowym napastnikiem Górnika na pewno nie zostanie natomiast Dawid Janczyk. Zainteresowanie byłym graczem CSKA Moskwa kilka dni temu zdementował prezes Artur Kapelko. Wczoraj Janczyk podpisał półroczną umowę z Piastem Gliwice.

Łęcznianie w kolejnym spotkaniu zmierzą się na wyjeździe z Ruchem Chorzów. Mecz zostanie rozegrany w Gliwicach ze względu na fatalny stan murawy na stadionie przy ul. Cichej. Spotkanie nie będzie imprezą masową, obejrzy je maksymalnie 999 kibiców. To zła wiadomość dla kibiców zielono-czarnych, którzy liczną grupą wybierali się na Śląsk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama