27-kilometrowy odcinek drogi remontuje firma Strabag. Drogowcy pracują w trudnych warunkach przy dużym natężeniu ruchu. - Niestety specyfika tej inwestycji wymusza na wykonawcy ustawienie od 10 do 14 wahadeł dziennie. Ruch na niach jest sterowany światłami, a to powoduje korki. Kierowcy muszą się uzbroić w cierpliwość - mówi Mariusz Gorajek, kierownik projektu w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Lublinie. - Lokalizację i liczbę wahadeł robotnicy zmieniają codziennie - dodaje.
Drogowcy zapewniają, że prace przy remoncie idą zgodnie z planem. Obecnie trwa poszerzanie drogi, wymiana przepustów, rozkładanie asfaltów i roboty ziemne. Całkowity koszt robót to 89 mln zł.
- Najwięcej pracy jest przy korekcie zakrętów w miejscowościach Guzówka, Lipowa Górka i Wólka Abramowska. W tych miejscach droga pobieganie całkowicie nowym szlakiem - tłumaczy Gorajek.
Po remoncie droga uzyska status GP - głównej przyspieszonej, po której w terenie niezabudowanym można jechać z prędkością do 100 km/h. Na trzech odcinkach droga zostanie przebudowana do standardu 2+1: na wzniesieniach w Frampolu, Wólce Abramowskiej i Piotrkówku.
Drogowcy radzą, aby w miarę możliwości omijać remontowany odcinek.
- Na trasie Lublin- Biłgoraj proponujemy wybór krajowej "19”. Radzimy jechać przez Kraśnik, Janów Lubelski i dalej w kierunku Frampola wyremontowaną drogą wojewódzką 74. Dla kierowców ciężarówek jest to niemal konieczność - dodaje Mariusz Gorajek.
Prace drogowe na odcinku Frampol-Wysokie potrwają do późnej jesieni, zaś remont ma zostać ukończony 15 grudnia.
Godzina w korku na drodze Frampol-Wysokie. Wahadła jeszcze przez pół roku
Nawet godzinę stoją w korkach kierowcy, którzy decydują się jechać drogą 835 Lublin-Biłgoraj. Na remontowanym odcinku Wysokie-Frampol wciąż można natknąć się na kilkanaście wahadeł. Tak będzie aż do połowy grudnia.
- 24.07.2014 08:15

Reklama












Komentarze