Reklama
Sieć handlowa ma nowy hipermarket, a miasto nową ulicę
Pod podłogą znajduje się urządzenie wykorzystujące ciepło ziemi. A na dachu baterie słoneczne i olbrzymie wiatraki.
- 05.08.2008 19:45
W Lubartowie ruszył wczoraj sklep przyjazny środowisku uruchomiony przez Tesco.
Urządzenie pobiera powietrze z zewnątrz sklepu. W lecie ciepłe, o temperaturze np. 30 stopni C trafia do rur umieszczonych pod sklepem. Ziemia, która ma temperaturę około 8-12 stopniu C, schładza powietrze do około 16 stopni C. Dzięki temu w sklepie panuje przyjemny chłód.
- Tak działa tzw. gruntowy wymiennik ciepła - tłumaczy Piotr Sawicki z działu inwestycji Tesco, który pokazywał nam proekologiczne urządzenia zastosowane w sklepie.
W zimie jest odwrotnie. Do wymiennika trafia zimne powietrze. Potem do plusowej temperatury ogrzewa je ziemia. Trzeba je jeszcze dogrzać tradycyjnym piecem a potem doprowadzić do sklepowych pomieszczeń. To urządzenie kosztuje 300 tys. zł i jego koszt zwraca się w ciągu kilku lat.
Znacznie dłużej - nawet kilkanaście lat - będą się zwracać wiatraki, które zamieniają energię wiatru na elektryczną. Nad sklepem jest ich pięć, mogą w sumie dać 9 KW. Każdy kosztował 35 tys. zł. Ciepłą wodę ogrzewają dwa kolektory słoneczne umieszczone na dachu.
To nie wszystko. Ciepło pozyskiwane jest też z… chłodni spożywczych. Bo, żeby wytworzyć chłód, trzeba zabrać ciepło. Takie zadanie ma freon, który zamiast transportować je na dach i oddawać atmosferze, przekazuje je do wymienników.
- A te ogrzewają wodę - tłumaczy Sawicki.
Wszystkie energooszczędne urządzenia mają ograniczyć zużycie energii o 30 procent.
Reklama













Komentarze