Proces Janusza C. - gminnego sekretarza i Tadeusza P. - przedsiębiorcy rozpoczął się przed Sądem Rejonowym w Zamościu. Dotyczy skandalu, jaki wybuchł w gminie w grudniu ubiegłego roku. W Starym Zamościu ogłoszono wówczas przetarg na dożywianie dzieci. Oferty złożyli dwaj przedsiębiorcy, Bogdan Auguściński i Tadeusz P.
W komisji przetargowej zasiadł m.in. Janusz C., sekretarz gminy Stary Zamość. Jako pierwszą urzędnicy otworzyli ofertę Auguścińskiego. Później sięgnęli po propozycję konkurenta. Okazało się, że w drugiej kopercie jest kilka osobnych dokumentów. Jak potwierdzili później śledczy, były to trzy oferty, różniące się ceną.
Sekretarz gminy wybrał jedną z nich, a resztę schował do kieszeni. Nie chciał pokazać dokumentów Auguścińskiemu, ale przedsiębiorca nagrał całe zajście. Zabarykadował wyjście z sali i wezwał policję. Doszło do przepychanki, którą zakończył dopiero przyjazd patrolu.
W marcu, Tadeusz P. i sekretarz gminy usłyszeli prokuratorskie zarzuty, dotyczące przekroczenia uprawnień. Śledczy stwierdzili, że przedsiębiorca pomagał urzędnikowi, więc przyczynił się do złamania prawa.
Obaj mężczyźni nie przyznają się do winy. Głównym dowodem w sprawie jest film nagrany przez Auguścińskiego oraz dokumenty przetargowe, które zdaniem śledczych w pełni potwierdzają zarzuty. Oskarżonym grozi do 3 lat więzienia.
Reklama
Urzędnik i przedsiębiorca przed sądem za ustawianie gminnego przetargu
Sekretarz gminy Stary Zamość i miejscowy przedsiębiorca stanęli przed sądem. Odpowiedzą za próbę fałszowania wyników przetargu. Obaj nie przyznają się do winy.
- 30.07.2014 12:31

Reklama












Komentarze