Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Esbek zaprzecza, że bił (wideo)

Janusz Rożek odpowiadał w piątek przed sądem jak w 1978 r. pobito go na posterunku milicji w Milejowie. Oskarżony esbek zaprzeczył.
Przed Sądem Okręgowym w Lublinie ruszył proces, który Janusz Rożek spod Lublina wytoczył dwu esbekom. Domaga się od nich 300 tys. zadośćuczynienia za to, że go pobli w latach 70-tych. 30 października 1978 roku kapitan SB Zdzisław H. i Józef R., komendant Posterunku Milicji w Milejowie, który potem trafił do SB, zatrzymali w miejscowym banku Janusza Rożka. Zaprowadzili go na posterunek i brutalnie pobili. Rożek stracił przytomność. W ubiegłym roku esbecy zostali skazani przez lubelski sąd.

Esbek zaprzecza, że bił. Realizacja: Agnieszka Antoń
Na rozprawę przyszedł tylko Zdzisław H. Do Józefa R. nie dotarło wezwanie na proces. Zdzisław H., choć za pobicie Rożka został skazany prawomocnym wyrokiem, twierdził, że go nawet nie uderzył. - Nie dałem go pobić Józefowi R. - powiedział w sądzie. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama