Jeszcze niedawno miały polski akt małżeństwa, ale w państwowym rejestrze wciąż figurowały jako panny. Dziś Jolanta i Alicja Sienkiewicz-Prochowicz mogą powiedzieć, że ich sytuacja została uporządkowana. Lubelski Urząd Stanu Cywilnego zmienił ich stan cywilny w rejestrze PESEL.
– Czujemy przede wszystkim ogromną ulgę, że po długiej i niepotrzebnie upokarzającej drodze nasz stan cywilny został wreszcie prawidłowo odnotowany w rejestrze PESEL. Jesteśmy ogromnie wdzięczne MNW i naszej społeczności za wsparcie, solidarność i to, że przez cały ten czas byłyście i byliście z nami. Liczymy, że urząd miasta Lublin odrobił lekcję i w przyszłości będzie działał z szacunkiem dla praw osób LGBTQ+ i obowiązującego prawa – przekazały Lublinianki.
Przypomnijmy, 31 lipca kobiety otrzymały polski akt małżeństwa po tym, jak wcześniej przed sądem wywalczyły transkrypcję zagranicznego dokumentu.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła.
Mimo dokonanej transkrypcji lubelski USC nie zaktualizował danych w rejestrze PESEL. W efekcie dokument potwierdzał zawarcie małżeństwa, podczas gdy w innym państwowym rejestrze kobiety nadal były oznaczone jako osoby stanu wolnego.
Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz mówiła wówczas o kolejnym rozczarowaniu.
– Za każdym razem, kiedy dobiegamy do mety, Lubelski Urząd Stanu Cywilnego tę metę przesuwa – pisała w mediach społecznościowych.
Jak relacjonowała, w urzędzie miała usłyszeć, że przyczyną odmowy aktualizacji danych jest „wyrok Trybunału”. Wskazywała jednocześnie, że w Warszawie w analogicznych przypadkach stan cywilny był aktualizowany.
– Zakres uznania naszego małżeństwa zależy dziś od tego, który urząd prowadzi sprawę. To oczywista nierówność wobec prawa i kolejne upokorzenie – przekonywała.
Miłość Nie Wyklucza interweniuje
Sprawą zainteresowało się Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza, które zwróciło się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Organizacja zarzucała lubelskiemu USC, że mimo dokonania transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa nie wykonał wszystkich czynności wynikających z tej decyzji. Wcześniej przedstawicielka lubelskiego urzędu tłumaczyła, że problemem był m.in. brak odpowiednich instrukcji.
Miasto prezentowało jednak inne stanowisko. Beata Pietryczuk z Urzędu Miasta Lublin podkreślała, że wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie dotyczył wpisania aktu małżeństwa do Bazy Usług Stanu Cywilnego, a nie zmiany danych w rejestrze PESEL.
Według magistratu oba rejestry są odrębne, a wyrok sądu został wykonany w całości i w terminie.
W tym tygodniu Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza poinformowało o sukcesie swojej interwencji.
– Urząd stanu cywilnego w Lublinie wreszcie zmienił stan cywilny Joli i Alicji: są żonami! – przekazała organizacja.
W Polsce ruszyły transkrypcje małżeństw jednopłciowych
Sprawa Joli i Alicji nabiera dodatkowego znaczenia w związku ze zmianami dotyczącymi uznawania zagranicznych małżeństw jednopłciowych w Polsce.
Jak poinformował w sobotę wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, 84 pary jednopłciowe dokonały już transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa, korzystając z nowych wzorów dokumentów.
Wśród nich są 33 małżeństwa kobiet oraz 51 małżeństw mężczyzn.
Nowe przepisy umożliwiające dokonywanie transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych w polskich Urzędach Stanu Cywilnego weszły w życie w ubiegłą niedzielę.
– Mija pierwszy tydzień prawdziwej godności, równości i szacunku. 84 pary jednopłciowe dokonały transkrypcji swoich aktów małżeństwa zawartego za granicą – napisał Gawkowski na platformie X.

Komentarze