- Najtrudniejszy jest zawsze pierwszy dzień pielgrzymki, trzeba przyzwyczaić się do marszu, dlatego zaczynamy spokojnym tempem, a potem przyspieszamy - mówi Paweł Harbaruk, pątnik z grupy 13. - W poniedziałek wyruszyliśmy o godz. 7:30, ale było bardziej upalnie niż w niedzielę, u niektórych pojawiły się już pierwsze bąble i odparzenia - dodaje.
Pierwszą noc pielgrzymi spędzili w Bełżycach. Część z nich spała w szkole, inni u rodzin, które chciały w swoich domach gościć pątników. - Mieszkańcy Bełżyc byli bardzo gościnni, przygotowali dla nas naleśniki i pierogi, częstowali ciastem i napojami - mówi Paweł. W poniedziałek pielgrzymów gościł Urzędów.
XXXVI Piesza Pielgrzymka Lubelska wyruszyła w niedzielę spod archikatedry lubelskiej. Na Jasną górę dotrze 14 sierpnia. (mk)
Drugi dzień pielgrzymki. Upał i 30 km marszu
30 stopni w cieniu i prawie 30 km marszu - tak wyglądał drugi dzień pielgrzymki lubelskich pątników. W poniedziałek mieli do pokonania trasę Bełżyce-Urzędów.
- 04.08.2014 20:15

Reklama












Komentarze