Oczy NATO nad Lubelskiem, czyli co lata nad naszymi głowami
Startują z Niemiec, Wielkiej Brytanii czy z Rumunii. Lecą ponad tysiąc kilometrów do Polski, by tu – najczęściej wzdłuż wschodniej granicy z Ukrainą i Białorusią, a także w okolicy Obwodu Kaliningradzkiego – zatoczyć kilka, kilkanaście pętli. Dostarczają cennych informacji wywiadowczych.
04.03.2022 20:45