Zabił Radka, bo nie był Anią. Ruszył proces
Anię poznał przez ogłoszenie w telegazecie. Po sześciu latach wymiany SMS-ów okazało się, że korespondował z mężczyzną. Wtedy wsiadł w pociąg, przejechał pół Polski i zabił oszusta. Dzisiaj mieszkaniec Zamościa stanął przed sądem w Koszalinie.
12.03.2012 19:25