Na sali witały go brawa. Ale kiedy Kaczyński wyjeżdżał, żegnały okrzyki: "to już nie jest bastion PiS-u”
Pan Marian o wizycie prezesa w Zamościu dowiedział się w piątek wieczorem, z internetu, bo nigdzie nikt tego nie ogłaszał. Bardzo chciał być na spotkaniu. Znalazł więc szybko znajomego, który „pracuje w samorządzie” i ten wciągnął go na listę.
23.10.2022 22:02