To był pościg jak w sensacyjnym filmie
Uciekał przed policjantami ulicami Hrubieszowa, a później polami, łąkami, wertepami. W lesie zostawił skradzione audi i wziął nogi za pas. Pościg trwał około 10 minut, a poszukiwania zbiega, który porzucił auto – 7 godzin. Przepadł jak kamień w wodę.
23.11.2006 11:20