Policja szuka napastniczki
Dziewięcioletni chłopiec postrzelony wczoraj z wiatrówki przebywa wciąż w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. - To był strzał w czoło. Śrut nie uszkodził kości, wszedł jedynie w skórę. Zabieg wyjęcia śrutu był bardzo prosty - przekazał nam wczoraj prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii DSK. - Jego stan fizyczny jest bardzo dobry.
22.11.2006 16:54